Elstar Oils nadal jest ostrożny

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2005-03-31 00:00

Tuż przed końcem I kwartału Elstar Oils zdecydował się na 10-proc. zwiększenie prognozy przychodów na ten rok. Jednocześnie wyraźnie podniesiono nakłady inwestycyjne. To wszystko ma zwiększyć atrakcyjność akcji elbląskiego producenta olejów. Problem w tym, że kosztem zysku netto. Na razie...

Według nowych szacunków, Elstar Oils w tym roku osiągnie 140 mln zł przychodów, zamiast 127 mln zł, jak zakładała pierwotna prognoza. Takiej decyzji należało oczekiwać, bo producentowi olejów bardzo zależy na utrzymaniu dynamicznego wzrostu przychodów. W zeszłym roku spółka osiągnęła 60-proc. wzrost, a sprzedaż przekroczyła 127 mln zł.

Podnosząc tegoroczną prognozę przychodów, zysk netto pozostawiono bez zmian. Ale ma to związek z ponad dwukrotnym zwiększeniem nakładów inwestycyjnych na produkcję i modernizację zakładu. Wyniosą one w ciągu najbliższych lat 75-80 mln zł. Elbląski zakład stawia przede wszystkim na rozbudowę mocy przerobowych rzepaku, powiększenie zdolności produkcyjnych rafinerii spożywczej oraz na budowę instalacji produkcyjnej biopaliwa. Już w II kwartale roczne zdolności przerobowe rzepaku w giełdowej firmie zwiększą się do 90-100 tys. ton. W perspektywie kilku lat Elstar zamierzał osiągnąć sprzedaż na poziomie 200 mln zł rocznie, które w połowie mają pochodzić z sektora spożywczego i rynku biopaliw.

Nowe prognozy potwierdzają, że spółka będzie się nadal dynamicznie rozwijać. Takich impulsów z pewnością potrzebują jej notowania, które jeszcze niedawno ustanawiały kolejne minima kursowe. Rynek spodziewał się podniesienia prognoz — od 21 do 29.03 akcje spółki zdrożały o 7,07 proc., z 36,80 do 39,40 zł. Jednak wydaje się, że wczorajsza wiadomość ze spółki, przynajmniej jeśli chodzi o prognozy zysku netto, nieco rozczarowała — akcje Elstar Oils w trakcie sesji traciły na wartości 3,5 proc.