Fundusze emerytalne są zainteresowane akcjami spółek węglowych — twierdzi Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki.
W cieniu kampanii wyborczej trwają przygotowania do prywatyzacji górnictwa węgla kamiennego, a konkretnie Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), który skupia 7 kopalni, i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), w której skład wchodzi 5. Premier Jarosław Kaczyński, podczas wizyty na Śląsku, zapowiedział, że wejdą one na Giełdę Papierów Wartościowych w 2008 r.
— Jestem po rozmowach z zarządzającymi funduszami emerytalnymi. Są zainteresowani zakupem akcji spółek węglowych, ponieważ w dalszej perspektywie liczą na ich kilkunastoprocentową rentowność — mówi Krzysztof Tchórzewski, wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo.
Nic do budżetu
Prywatyzacja górnictwa została zapisana w rządowej strategii. Wstępnie zgodzili się na nią związkowcy, którzy w końcu zrozumieli, że bez pieniędzy spółki nie mają szans na dalszy rozwój.
— Zakładamy, że pieniądze uzyskane ze sprzedaży mniejszościowych pakietów trafią do spółek węglowych, a nie do budżetu — wyjaśnia wiceminister.
W najbliższych latach branża potrzebuje na inwestycje 17-20 mld zł. Chodzi nie tylko o zakup nowych maszyn i urządzeń, ale przede wszystkim o udostępnienie nowych złóż, które pozwolą na utrzymanie wydobycia na obecnym poziomie.
Jesień dyskusji
W każdej spółce osobno odbędą się rozmowy na temat prywatyzacji — zapewnia Krzysztof Tchórzewski. Na październik zarząd KHW, którym kieruje Stanisław Gajos, zaplanował referendum wśród załogi.
— Zmienia się podejście załóg do prywatyzacji. Szacujemy, że z GPW zdobędziemy około 600 mln zł. Potrzebujemy kapitału na inwestycje — podkreśla prezes KHW.
Jarosław Zagórowski, prezes JSW, także przyznaje, że dodatkowe pieniądze na uruchomienie nowych złóż węgla są niezbędne.
— Budujemy strategię spółki na bazie programu rządowego. Przeprowadzimy też konsultacje z załogą i związkami zawodowymi — mówi prezes JSW.
Wygrana w wyborach Platformy Obywatelskiej nie zahamuje procesu.
— Opowiadamy się za prywatyzacją górnictwa — zapewnia Tomasz Tomczykiewicz, wiceszef PO i szef śląskich struktur.
Coraz częściej w dyskusjach pojawiają się wątpliwości, czy państwo powinno zachować kontrolę nad górnictwem. W Czechach czy Rosji branża węglowa już dawno jest w rękach prywatnych.
— Państwo powinno zachować pakiet kontrolny — uważa prof. Antoni Tajduś, rektor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Resort gospodarki zapowiada sprzedaż 20-30 proc. akcji spółek węglowych.