W połowie stycznia pisaliśmy, że austriackie Saalfelden poszukuje osoby, która podejmie pracę w pustelni nieopodal miasta. Choć warunki były mało zachęcające: brak bieżącej wody, elektryczności i, przede wszystkim, wynagrodzenia, zgłosiło się 50 chętnych. Ostatecznie zdecydowano, że „pustelnikiem” będzie Stan Vanuytrecht. 58-letni Belg jest byłym oficerem artylerii, rozwodnikiem i katolickim diakonem.

- Myślałem, że nie mam szans. Kiedy przeczytałem o pustelni w Saalfelden wiedziałem, że to coś dla mnie – powiedział.
Erich Rohrmoser, burmistrz Saalfelden powiedział, że Vanuytrecht został wybrany ze względu na jego osobowość, emanowanie spokojem i pewnością siebie.
Gospodarz 350-letniej pustelni nie będzie raczej samotny, bo jest ona jedną z atrakcji turystycznych w okolicy. Vanuytrecht jest jednak przekonany, że poradzi sobie z odwiedzającymi go turystami, bo ma doświadczenie z pracy z bezdomnymi, alkoholikami, narkomanami i więźniami.
- Ważne jest, aby po prostu słuchać nic nie mówiąc i nie osądzać – powiedział.
Belg będzie mieszkał w pustelni od końca kwietnia do listopada.
