Emisja GPW jak zapowiedź roku

  • Emil Szweda
opublikowano: 05-01-2017, 16:23

Pięć lat temu GPW musiała poszerzyć konsorcjum oferujących, by znaleźć dość chętnych do obejmowania obligacji. W tym roku emisję zamknęła w jeden dzień.

Można wynik styczniowej oferty GPW potraktować jako sukces samej Giełdy, która bez żadnych zabezpieczeń i dodatkowych kowenantów pozyskała finansowanie taniej (95 pkt bazowych ponad WIBOR), niż jest w stanie je pozyskać najbardziej wiarygodny kredytobiorca kupujący mieszkanie z wysokim udziałem własnym. Giełda zapłaciła też niewiele więcej niż pozyskuje finansowanie największy polski bank hipoteczny (PKO BP BH pozyskał w październiku finansowanie w euro o stałym kuponie, ale po przeliczeniu jest to odpowiednik 45-60 pkt bazowych ponad WIBOR). Ale można też spojrzeć nieco szerzej – najlepiej z pięcioletniej perspektywy – by dostrzec, jak wiele zmieniło się od czasu pierwszej publicznej emisji obligacji Giełdy na naszym rynku. Z drugiej stronie o sukcesie emisji GPW znów zdaje się decydować obecność DM PKO BP w gronie oferujących, którego dokooptowanie do grona oferujących pięć lat temu pozwoliło Giełdzie zamknąć emisję skierowaną do inwestorów detalicznych bez konieczności tłumaczenia się z wyników emisji.

Skoro jednak inwestorzy detaliczni tak ochoczo kupowali obligacje oprocentowane tak nisko (tylko trochę wyżej niż lokaty czy detaliczne obligacje skarbowe), nie ma co dyskutować z tym faktem. Raczej należy sadzić, że jest to dobra zapowiedź całego roku na rynku pierwotnym – popyt na obligacje będzie zapewne rósł tym bardziej, im mocniej banki będą przycinały oprocentowanie depozytów, co – jak wiemy – ma też miejsce od początku 2017 r.  Oczywiście nie mówimy tu o wielkiej rotacji - w bankach leżakują na depozytach setki miliardów złotych, a publiczne emisje obligacji w tym roku w najlepszym wypadku przekroczą 2 mld zł. Jednak przeniknięcie nawet mniej niż 0,5 proc. depozytów bankowych na rynek obligacji wystarczy, by za rok o tej porze odtrąbić kolejny rok rekordów na Catalyst.

Kto uważa, że bezpieczniej jest inwestować za pośrednictwem profesjonalistów, może skorzystać z oferty funduszy. Krajowe fundusze obligacji korporacyjnych zarobiły w ub.r. średnio 2,66 proc. (mniej niż płaci Giełda za swoje obligacje), przy czym amplituda w grupie była wysoka i wyniosła od 1 proc. do 6 proc. Okazuje się, że najsłabszy w tym roku fundusz zbudował znaczącą pozycję na rynku tureckim (46 proc. aktywów według stanu na 30 czerwca), co wcześniej dawało dodatkowy zysk (obligacje tureckiego rządu i emitentów są oprocentowane wyżej niż w Polsce), ale gdy sytuacja się zmieniła, efekt jest odwrotny. Z kolei najmocniejszy fundusz – Open Finance Obligacji Przedsiębiorstw FIZ AN Seria C – sprawozdań finansowych nie publikuje, ale jego zarządzający – Rafał Lis – nie raz mówił publicznie i prywatnie, że jego fundusz jest tym, który bierze pieniądze za autentyczne zarządzanie ryzykiem i aktywnie poszukuje emisji dających wyższe stopy zwrotu. 

Dla inwestorów stosujących podobną strategię mamy dobrą wiadomość – z szacunków redakcji Obligacje.pl wynika, że w tym roku z Catalyst nie zostaną wykupione obligacje o wartości ok. 140 mln zł wobec 10,5 mld zł zapadających papierów, co dawałoby 1,3 proc. odsetek niewykupionych papierów. Po III kwartale 2016 r. było to 5,6 proc. W prognozowanej kwocie 118 mln zł to papiery, o których z góry wiadomo, że nie zostaną wykupione w terminie (emitenci uciekli pod ochronę ustawy restrukturyzacyjnej), nowych powodów do zmartwień ma być mniej niż w latach poprzednich.

 

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, Obligacje.pl

Polecane