Barlinek zamierza zainwestować 200 mln zł. Połowę tej kwoty producent desek podłogowych może uzyskać — nomen omen — z parkietu.
Wartość dotychczasowych inwestycji Barlinka, producenta desek podłogowych, przekroczyła 200 mln zł. Właściciele zapewniają, że na tym nie koniec.
— W ciągu dwóch lat planujemy dalsze inwestycje wysokości 200 mln zł — mówi Michał Sołowow, biznesmen, który jest właścicielem zakładu.
O konkretach nie chce jednak mówić. Barlinek pozyska środki inwestycyjne m.in. z warszawskiej giełdy.
— Wczesną jesienią tego roku ruszy emisja akcji wartości 60- -100 mln zł. To będzie około 20 proc. kapitału spółki — twierdzi Michał Sołowow.
Firma planowała też rozwój sprzedaży na Ukrainie. Na razie trudno jednak przewidzieć, czy jej plany powiodą się. Dwa tygodnie temu Ukraina podjęła bowiem decyzje o cofnięciu wszelkich ulg inwestycyjnych. Większość polskich fabryk na Ukrainie z dnia na dzień stało się nierentownych, a przecież polscy inwestorzy wydali w tym kraju 190 mln USD.
— Nie wiem, czy i w jakim stopniu sytuacja zmieni się na lepsze — mówi Jacek Piechota, minister gospodarki.
Barlinek przygotowuje się również do budowy zakładu w Polsce. Wczoraj wmurowano kamień węgielny. Nowy zakład produkcji desek podłogowych powstaje na terenie Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Jego uruchomienie planowane jest na trzeci kwartał 2006 r. Nowa fabryka będzie mogła produkować 2 mln mkw. desek podłogowych rocznie, co oznacza zwiększenie potencjału produkcyjnego przedsiębiorstwa do 6 mln mkw. rocznie. Łączny koszt budowy zakładu oraz jego zaplecza (dwa nowoczesne tartaki) wyniesie 100 mln zł. Wydatki inwestycyjne zostaną pokryte m.in. ze środków własnych firmy oraz kredytu bankowego.
Będzie to już trzeci zakład Barlinka. W czerwcu 2004 r. oddano do użytku nową fabrykę desek podłogowych. Wartość tego projektu przekroczyła 120 mln zł.