Emisje Veno na wokandzie

Karol JedlińskiKarol Jedliński
opublikowano: 2013-02-25 00:00

Przed walnym w spółce jest prawie jak w piosence: wszystko się może zdarzyć. Rozstrzygną sądy — jeśli zdążą.

Dwa tygodnie temu założyciele Veno obronili na walnym swoje wpływy w spółce. Przepychanki trwały 13 godzin. To był jednak dopiero przedsmak tego, co wokół spółki dzieje się teraz. Przypomnijmy, sukcesem Veno miało być skonstruowanie i skomercjalizowanie pierwszego polskiego superata. Minęło 5 lat, pojazd nie powstał do dziś. Ostatnio temat odszedł w cień, zaczęły się prawnicze podchody. Organizuje je Waldemar Sobański, który z innymi opozycyjnymi akcjonariuszami zebrał pokaźny pakiet akcji. Walczy w sądach o to, by papiery dawały 25 proc. głosów na walnym, umożliwiając zmianę władz spółki.

Kij w szprychy

— Intensywnie pracujemy nad tym, by zablokować możliwość głosowania z emisji I i J. Podjęliśmy szereg kroków prawnych, także w sądzie gospodarczym. Czekamy na decyzje. Utrzymujemy stały kontakt z GPW, KNF i sądem rejestrowym. Działamy przy tym delikatnie, bo nie chcemy doprowadzić do usunięcia Veno z NewConnect, bo stracilibyśmy na tym wszyscy — tłumaczy Waldemar Sobański. Tymczasem Arkadiusz Kuich, prezes Veno, uważa, że od stronyspółki sprawy wydają się poukładane.

— Akcjonariusze uzupełnili niedawno brakujące wkłady w serii I, pobrali odcinki akcji, zapewne zgłoszą je na walnym. Nie mam żadnych pism z sądu kwestionujących porządek w spółce. Zdziwiłbym się, gdyby sąd rejestrowy miał jakieś zastrzeżenia — mówi Arkadiusz Kuich.

Sędziowie i pajace

Jeśli emisje spornych serii zostaną dopuszczone do głosu na walnym, zwolennicy status quo będą mieli zdecydowaną większość. Natomiast w razie blokady głosów z akcji tych emisji Arkadiusz Kuich straci stanowisko i kontrolę nad całą grupą kapitałową. Teraz kluczowe decyzje są w rękach sędziów — z sądu okręgowego, do którego Waldemar Sobański złożył wniosek o zabezpieczenie powództwa (czyli zablokowanie głosu ze spornych emisji), i rejestrowego.

— Na razie w KRS zarejestrowana jest jedynie uchwała Veno o warunkowym podniesieniu kapitału. Wniosek o rejestrację akcji ze spornych emisji jest w trakcie rozpatrywania — tłumaczy Waldemar Sobański, który w akcje Veno zainwestował około 500 tys. zł.

Walne odbędzie się w najbliższą środę. Co będzie, jeśli do tego czasu sądy nie wydadzą decyzji? Mniejszościowi akcjonariusze, nazwani na oficjalnym blogu Veno „pajacami”, mówią, że mają cierpliwość, i zapowiadają zwołanie kolejnego walnego.