Emocje nadal nie opadną

Mirosław Saj
opublikowano: 2007-08-27 00:00

W tym tygodniu, podobnie zresztą jak w ostatnich, rządzić powinny emocje. Nadal największy wpływ na zachowanie inwestorów wywrą doniesienia z rynku amerykańskiego. Przy założeniu optymistycznego scenariusza rozwoju wydarzeń nasza giełda może zachowywać się lepiej niż rynki zagraniczne. Dało się to zaobserwować już w ubiegłym tygodniu.

W moim przekonaniu obecnie jest większe prawdopodobieństwo powrotu do spadków. Martwić mogą niskie obroty. Nadal jestem przekonany, że kluczowa dla dalszej koniunktury na naszej giełdzie stanie się obrona 3170 punktów przez WIG20.

Trzeba mieć świadomość, że nie znikła zupełnie groźba gwałtowniejszej przeceny na wypadek większych umorzeń w funduszach inwestycyjnych. To cały czas najważniejszy czynnik o znaczeniu krajowym, determinujących ruchy inwestorów. Z zagranicy kluczowe są oczywiście doniesienia z USA i z tamtejszego rynku nieruchomości. Jednak radziłbym także zwrócić uwagę na rynek chiński, który jest mocno napompowany. Również z Rosji dochodzą głosy o kłopotach tamtejszego sektora bankowego.

Mirosław

Saj

analityk BM BISE