Emocje opadły

Konrad Białas Alior Bank
opublikowano: 2013-04-16 00:00

Komentarz walutowy

W porównaniu z sytuacją przed weekendem, kiedy istotne publikacje makro można było zliczyć na palcach jednej ręki, w tym tygodniu inwestorzy nie mogą narzekać na brak powodów do zwiększenia zmienności na rynku walutowym. Mimo to poniedziałek upłynął w sennej atmosferze zarówno na krajowym, jak i światowym podwórku.

Marcowe dane o inflacji z Polski (1 proc., prognozowano 1,1 proc. dołożyły argumentów za obniżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej, ale z uwagi na to, że ewentualna decyzja będzie podejmowana najwcześniej w lipcu (takie wnioski można wysnuć z zeszłotygodniowej konferencji prasowej RPP), mało który inwestor będzie zajmował pozycje na 3 miesiące przed oczekiwanym wydarzeniem. Stąd niemal bez emocji przyjęto publikację GUS, a neutralne podejście do danych o inflacji pozwoliło nawet na delikatne umocnienie złotego do euro w reakcji na prawie dwukrotnie mniejszy od oczekiwań deficyt na rachunku bieżącym. Kurs EUR/PLN utrzymywał się w przedziale 4,10-4,12 zł i dziś sytuacja może wyglądać podobnie.

Popołudniowy odczyt inflacji bazowej nie powinien mieć wpływu na notowania, natomiast sygnały płynące z rynków zewnętrznych ostatnio w bardzo małym stopniu determinują sytuację na złotym. Z resztą nawet po kursie EUR/USD, służącym jako barometr rynkowego sentymentu, nie widać chęci do wyrwania się z marazmu — kurs od piątku pozostaje zakotwiczony przy poziomie 1,31. Nadzieja we wtorkowych publikacjach (indeks ZEW z Niemiec i produkcja przemysłowa z USA), aby ten stan zmienić.