Sprawę prowadzi kancelaria Drzewiecki Tomaszek i Wspólnicy. Jest pokłosiem umowy sprzedaży udziałów i akcji w spółkach grupy Tradis, zajmujących się handlem hurtowym, zawartej w grudniu 2010 r., przez Emperię Holding z firmą Eurocash. Cena została ustalona na poziomie bazowym i miała być zmodyfikowana po zawarciu umowy — m.in. o korekty obliczone przez niezależnego audytora, na którego strony wyznaczyły Ernst & Young (E&Y). Umowa sprzedaży między Emperią a Eurocashem oraz trójstronna umowa z E&Yzakładały, że korekty mają wynikać z procedur ustalonych w tych umowach przez zamawiających i przyjętych do wykonania przez E&Y. Audytor odmówił jednak obliczenia korekt. Powołał się na utratę przymiotu niezależności, która — jego zdaniem — była następstwem dyskusji o sposobie wykonania procedur uzgodnionych z E&Y.Z nadejściem daty wykonania umowy, czyli zapłaty za udziały Tradisu, cena była nieokreślona.
Strony umowy zajęły diametralnie rozbieżne stanowiska w tej sprawie. Według Eurocashu, cena była równa kwocie bazowej — czyli nieco ponad 900 mln zł. Zdaniem Emperii, skoro umowa sprzedaży udziałów określała sposób obliczenia korekt, to każda ze stron mogła tego dokonać samodzielnie, co Emperia zrobiła. Obliczona przez nią cena wyniosła prawie 1,2 mld zł. Wezwała Eurocash do zapłaty, a gdy odmówił, odstąpiła od umowy, żądając przewidzianego w niej odszkodowania w kwocie 200 mln zł. Eurocash wszczął postępowanie przed sądem polubownym ad hoc, powołanym na podstawie klauzuli arbitrażowej zawartej w umowie sprzedaży udziałów. Domagał się zobowiązania Emperii do złożenia oświadczenia woli o przeniesieniu na Eurocash udziałów w grupie Tradis po cenie równej wartości bazowej. Emperię reprezentowali adwokaci Marcin Szymański i Tomasz Ludwik Krawczyk z kancelarii Drzewiecki, Tomaszek i Wspólnicy.
W grudniu 2011 r. doszło do ugody, a w jej wyniku do sprzedaży grupy Tradis po cenie prawie 1,1 mld zł. Powodem zawarcia ugody było m.in. poważne ryzyko wyroku zmuszającego Emperię do sprzedaży grupy Tradis za ok. 900 mln zł. Istotne było również wyeliminowanie niepewności co do funkcjonowania grupy Tradis, która mogła dramatycznie odbić się na jej wynikach. Emperia uzyskała cenę o ok. 70 mln zł niższą, niż wynikało z umowy z grudnia 2010 r. Nie otrzymała też tytułem zapłaty części ceny akcji Eurocashu (po bardzo korzystnym kursie wynikającym z umowy sprzedaży udziałów), które zwyżkowały istotnie od grudnia 2011 r. Poniosła więc łączną szkodę w wysokości ok. 430 mln zł. Niemożność zamknięcia transakcji w pierwotnym kształcie była następstwem odmowy obliczenia korekt przez E&Y. Obecnie Emperia, reprezentowana również przez kancelarię Drzwiecki, Tomaszek i Wspólnicy, dochodzi od audytora odszkodowania przed Sądem Arbitrażowym przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Sprawa jest w toku.
Emperia uzyskała cenę o ok. 70 mln zł niższą, niż wynikało z umowy z grudnia 2010 r.