Energetyczna bomba już tyka

Jacek Zalewski
opublikowano: 19-05-2011, 00:00

Europejski Kongres Gospodarczy w Katowicach w trzeciej edycji poszedł tropem Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju — rozszerzył tematykę paneli dyskusyjnych i podwoił ich liczbę. Zwiększanie obrotów to sama sól biznesu, jednak organizatorzy powinni się zastanowić, czy nie lepiej postawić na europejską specjalizację, z niewątpliwą korzyścią dla jakości.

Zwłaszcza że ze względu na lokalizację kongresu dość oczywisty wydaje się temat wiodący, od którego w najbliższych latach zależą losy realnej gospodarki. To koszty energii, zarówno w ujęciu ogólnym, jak i w szczególności pozyskiwanej z węgla. Po chwilowym wyciszeniu w związku z dramatem japońskiej Fukushimy, lobby atomowe nasila ofensywę przekonywania o szkodliwości energetyki węglowej. Za tydzień prezydent Francji nie zapomni o wrzuceniu takiej tezy do agendy szczytu G8 w Deauville. Tymczasem Europa Środkowa i Wschodnia dopiero za kilkadziesiąt lat odczuwalnie zwiększy w bilansie energetycznym udziały źródeł czystych i odnawialnych. W krótszym horyzoncie nasz region może jedynie wdrażać technologie czyszczenia węgla.

Największym zagrożeniem dla nowych członków Unii Europejskiej jest nadchodzące silne uderzenie nas po kieszeni. Problem uprawnień emisyjnych dwutlenku węgla oraz wolnego handlu nimi staje się bombą coraz głośniej tykającą nad naszą energetyką, a więc nad całą gospodarką i warunkami życia gospodarstw domowych. W dyskusji o łagodzeniu skutków szoku cenowego jest miejsce dla takich inicjatyw, jak katowicki kongres.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu