Energetyczny wstrząs dla kolejarzy

opublikowano: 27-09-2018, 10:21

PKP Energetyka przedstawiła cennik przewoźnikom. U wielu wzbudził przerażenie, kilku ma wieloletnie umowy, więc nie boją się podwyżek.

PKP Energetyka, dystrybutor energii trakcyjnej, przygotowuje się do podwyżek cen prądu dla przewoźników. Podkreśla, że wynikają one ze wzrostu cen na globalnym rynku.

Jedni przewoźnicy mają roczne umowy na prąd, inni wieloletnie. Pierwsi z wymienionych muszą liczyć się z rychłymi podwyżkami.
Wyświetl galerię [1/2]

Słono zapłacą:

Jedni przewoźnicy mają roczne umowy na prąd, inni wieloletnie. Pierwsi z wymienionych muszą liczyć się z rychłymi podwyżkami. fot. Filip Blazejowski_Gazeta Polska_FORUM

- Trend wzrostowy utrzymuje się od kilku miesięcy i ze wszystkich analiz wynika, że ceny będą dalej rosły. W okresie styczeń-wrzesień 2018 r., parametry komponentów ceny dla klienta końcowego zmieniły się następująco: ponad 210 proc. wzrosła cena uprawnień do emisji CO2, około 200 proc. podrożały zielone certyfikaty, a węgiel zdrożał około 10 proc. – wylicza Katarzyna Koper, rzecznik PKP Energetyka.

Dodaje, że o 70 proc. wzrosły ceny kontraktów pasmowych BASE, z dostawą w roku 2019 oraz latach kolejnych.

- Na przykład cena kontraktu pasmowego BASE_Y-19, kluczowego składnika cen energii elektrycznej dla odbiorców końcowych, wzrosła z około 180 zł/MWh do ponad 300 PLN/MWh – szacuje Katarzyna Koper.

Informuje, że w opracowanym we wrześniu tego roku cenniku, na rok 2019, PKP Energetyka uwzględniła negatywne zmiany na hurtowym rynku energii.

Skala podwyżek…

Przewoźnicy już go dostali. Podwyżki są ogromne, ale nie wszystkich dotkną.

- W komfortowej sytuacji są firmy, które współpracują z nami na zasadzie długoterminowych kontraktów. Ustalone w kilkuletnich umowach  warunki cenowe nie ulegną zmianie. Obecna sytuacja pokazuje, że planowanie długookresowe daje skuteczne zabezpieczanie przed wahaniami rynkowymi – zapewnia Katarzyna Koper.

Wśród szczęściarzy są Koleje Dolnośląskie.

- Otrzymaliśmy pismo informujące o zmianie cennika PKP Energetyka skutkującym znacznym wzrostem kosztów. Pismo to zostało skierowane do wszystkich klientów w celach informacyjnych. Nowa cena energii to aż 470,22 zł/MWh netto – informuje Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Dodaje jednak, że spółka ma umowę na dostawę prądu do końca 2020 r., a w niej zapisane znacznie niższe stawki. W przyszłym roku nieco przekroczą 259 zł/MWh netto, a w 2020  ponad   268 zł/MWh netto.

Jeśli umowa kończyłaby się w tym roku, przy obecnym poziomie pracy eksploatacyjnej wykonywanej przez elektryczne zespoły trakcyjne, roczne koszty wzrosłyby około 6 – 7 mln zł netto.

- Nasz pomysł podpisania umowy na trzy lata okazał się trafiony.  W przyszłości pomyślimy jednak o budowie grupy zakupowej i współpracy z brokerem energii – twierdzi prezes dolnośląskiej spółki.

Koleje Mazowieckie mają umowę do końca sierpnia 2019 r. Ceny energii nieatrakcyjnej mają zabezpieczone PKP Intercity. W tym roku kończy się natomiast ich umowa na dostawę zasilania trakcyjnego. Spółka analizuje wzrost cen i prowadzi przetarg.

Podwyżek w przyszłym roku obawia się natomiast Łódzka Kolej Aglomeracyjna (ŁKA). Jej prezes, Janusz Malinowski informuje, że otrzymał propozycję cennika z podwyżką stawki jednostkowej za energię na poziomie 70 proc. w stosunku do cen z bieżącej umowy. Równolegle spółka prowadzi jednak postępowanie przetargowe na zakup prądu, a oferty otrzyma w październiku. Janusz Malinowski zakłada, że zaoferowane ceny będą wyższe od obecnych, bo podwyżki dotyczą wszystkich dostawców prądu, ale ma nadzieję, że wskaźnik wzrostu będzie nieco niższy niż w projekcie cennika, który już dostał.  

… i konsekwencje

- Aby świadczyć usługi przewozowe na sieci PKP Polskich Linii Kolejowych, musimy mieć umowę z dostawcą energii. Jeśli jej koszty znacznie wzrosną, skutki odczują pasażerowie. Konieczne może być bowiem podwyższenie cen biletów albo uzgodnienie z marszałkiem województwa pokrycia kosztów droższego prądu – dodaje Janusz Malinowski.

Przedstawiciel innej lokalnej spółki przewozowej powiedział „PB”, że marszałkowie województw, jako organizatorzy przewozów są zobowiązani do pokrycia wyższych kosztów energii. Wówczas przewoźnicy nie odczują wzrostu cen, bo zapłacą za niego samorządy. Obawia się jednak, że chcąc oszczędzić, władze województw ograniczą ofertę przewozową, którą finansują. Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej także obawia się, że w razie gwałtownego wzrostu cen marszałkowie województw ograniczą skalę zamawianych usług przewozowych, wycinając z siatki połączeń kursy najmniej dochodowe, do miejscowości zazwyczaj słabo skomunikowanych. Dla ich mieszkańców oferta może jeszcze się pogorszyć. 

Ekspert zwraca również uwagę, że podwyżki cen energii wpłyną nie tylko na przewoźników pasażerskich, ale także na towarowych. W efekcie więcej ładunków może trafić na drogi. PKP Cargo mają jednak nadzieję, że wynegocjują niższe stawki, niż obecnie zaproponowane.

- Otrzymaliśmy z PKP Energetyka propozycję nowej taryfy opłat za energię trakcyjną. Jest ona wyższa niż w tym roku, ale tak jak w poprzednich latach podlega negocjacjom. Ze względu na dobro i poufność rozmów nie mogę udzielić informacji na ten temat. Na pewno każda podwyżka cen energii oznacza wzrost kosztów dla PKP Cargo, ale dopóki nie podpiszemy umowy z dostawcą, trudno jest ocenić ich skalę – mówi Witold Bawor, członek zarządu ds. operacyjnych PKP Cargo.  

 

 

 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Energetyczny wstrząs dla kolejarzy