Energetyka oczekuje szybkich decyzji MSP

Agnieszka Berger
opublikowano: 2003-01-22 00:00

Inwestorzy zainteresowani zakupem akcji Elektrowni Kozienice mają jutro złożyć w resorcie skarbu poprawione oferty. To jedna z wielu rozpoczętych prywatyzacji w energetyce, które czekają na decyzję nowego ministra. W kolejce stoją m.in.: G-8, poznańskie elektrociepłownie i elektrownia Ostrołęka.

Do 23 stycznia inwestorzy, którzy wystartowali w przetargu na Kozienice, największą w kraju elektrownię opalaną węglem kamiennym, mają złożyć w Ministerstwie Skarbu Państwa (MSP) pisma precyzujące zapisy wstępnych ofert złożonych w resorcie jeszcze jesienią ubiegłego roku. Choć z nieoficjalnych informacji wynika, że MSP już dawno dokonało wstępnej selekcji oferentów (do następnego etapu przetargu miał być zakwalifikowany belgijski Electrabel i brytyjskie International Power, odpaść zaś miał Kolmex), dotychczas resort nie ogłosił tzw. krótkiej listy.

Elektrownia Kozienice to nie jedyna spółka z branży energetycznej, której prywatyzacja toczy się wyjątkowo opornie i niemrawo.

Od kilku miesięcy resort zwleka też z decyzją dotyczącą sprzedaży Zespołu Elektrowni Ostrołęka (ZEO), na który otrzymał tylko jedną ofertę spełniającą wymogi przetargu. Propozycję złożyli Belgowie z Electrabela, występujący pod szyldem kontrolowanej przez nich Elektrowni Połaniec (transakcja, jeśli do niej dojdzie, zapewni im realizację części zobowiązań inwestycyjnych przewidzianych w umowie prywatyzacyjnej Połańca). W tym przypadku zwłoka MSP — a konkretnie szefa resortu, na którego decyzję czeka przygotowana przez urzędników rekomendacja — wiąże się zapewne przede wszystkim z niską ceną zaproponowaną przez jedynego oferenta (nieoficjalnie mówi się o równowartości 2-3-letniej amortyzacji ZEO za kontrolny pakiet akcji). Prawdopodobnie nie jest to jednak jedyny powód. Drugim mogą być kłopoty Belgów z rozwiązaniem konfliktu z załogą restrukturyzowanego Połańca, które blokują też zamknięcie trwających od kilku miesięcy rozmów między MSP a Electrabelem dotyczących sprzedaży pokaźnej, bo aż 60-proc., resztówki akcji połanieckiej elektrowni.

Nie mniejszy kłopot ma resort skarbu ze sfinalizowaniem przetargu na podlubelską kopalnię węgla kamiennego Bogdanka (głównym dostawcą paliwa dla Kozienic i Połańca). Kolejna próba prywatyzacji najlepszej spółki w sektorze węglowym nie rokuje zbyt dobrze. MSP musi wybierać spośród trzech ofert, z których jedną złożyła spółka pracownicza Korporacja Gwarecka, drugą — Multico Press Zbigniewa Jakubasa, a trzecią — była centrala handlu zagraniczego Kolmex, która zdaje się borykać z problemami finansowymi.

Znacznie mniej kłopotów powinna sprawić MSP prywatyzacja Zespołu Elektrociepłowni Poznańskich (ZEP), o który walczą niemieckie Stadtwerke Leipzig i francuska Dalkia Termika, która chce kupić ZEP do spółki z Eneą utworzoną niedawno w miejsce pięciu wielkopolskich zakładów energetycznych. Jednak także w tym przypadku resort skarbu nie spieszy się z decyzją. Nieoficjalnie wiadomo, że ministerstwo nie tylko nie rozstrzygnęło przetargu, ale nawet nie ustosunkowało się do propozycji współpracy Dalkii z Eneą, którą inwestorzy złożyli jeszcze w grudniu.

Największym oczekującym w prywatyzacyjnej kolejce jest grupa G-8, zrzeszająca ośmiu dystrybutorów energii elektrycznej z północnej i centralnej Polski. Decyzję o ponownej wycenie grupy przed rozstrzygnięciem przetargu podjął jeszcze kilka miesięcy przed odejściem z MSP były szef resortu Wiesław Kaczmarek. Od tamtej pory potencjalni inwestorzy — konsorcjum Electrabela z niemieckim E. ON i El. Dystrybucja Jana Kulczyka — cierpliwie czekają na ruch MSP. Na razie bez skutku.

Obserwatorzy rynku spodziewają się, że na jakiekolwiek istotne decyzje resortu będzie trzeba poczekać do chwili zatwierdzenia przez rząd ostatecznej wersji programu prywatyzacji branży. Nad dokumentem wydaje się jednak ciążyć fatum, które już od wielu miesięcy skutecznie blokuje procedurę akceptacyjną. Być może złą passę uda się przełamać we wtorek, który — według nieoficjalnych informacji — jest prawdopodobnym terminem przyjęcia programu. Obrady nad dokumentem mają jednak towarzyszyć dyskusji o reformie górnictwa. Eksperci obawiają się, że ten drugi temat może zdominować posiedzenie Rady Ministrów, co sprawi, że energetyka pozostanie w „zamrażarce”.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface