Czytasz dzięki

Enter Air ma swój symulator

opublikowano: 09-09-2020, 22:00

Przewoźnik czarterowy i amerykańska Avenger Fligth Group założyły spółkę, która szkoli pilotów na pierwszym w Polsce symulatorze dla Boeingów 737.

Enter Air, największa linia czarterowa w kraju, otworzyła wczoraj centrum treningowe z symulatorem — pierwszym tej klasy urządzeniem w Polsce. To projekt, który Polacy realizują z amerykańską Avenger Flight Group (AFG), firmą szkoleniową z Florydy zarządzającą kilkunastoma symulatorami w USA, dwoma w Madrycie i jednym w Rzymie.

Od najbliższej soboty Enter Air nie będzie musiał
wysyłać pilotów na szkolenia za granicę — wyśle ich do symulatora w
warszawskich Włochach, którego jest współwłaścicielem.
Zobacz więcej

WE WŁOCHACH, NIE WE WŁOSZECH:

Od najbliższej soboty Enter Air nie będzie musiał wysyłać pilotów na szkolenia za granicę — wyśle ich do symulatora w warszawskich Włochach, którego jest współwłaścicielem. Fot. ARC

— Rok temu Pedro Sors, założyciel AFG, zadzwonił do mnie i zapytał, czy jesteśmy zainteresowani współpracą. Zdecydowaliśmy się na nią. W ciągu kilku miesięcy do Warszawy został wysłany symulator do szkoleń dla pilotów boeingów 737 kanadyjskiej firmy CAE, największego na świecie dostawcy tego sprzętu. Przez pandemię jego uruchomienie przesunęło się o kilka miesięcy — mówi Marcin Kubrak, członek zarządu Enter Air.

Enter Air i AFG założyły joint-venture — AFG Poland, w którym Polacy mają 45 proc. udziałów. Część inwestycji pokrył kanadyjski bank rozwoju.

Partnerzy nie podają wartości projektu. Wiadomo natomiast, że koszt symulatora CAE to ok. 10 mln USD. Inwestycję wsparła też kanadyjska agencja rozwoju.

— Symulator zacznie szkolenia w najbliższą sobotę. Zakładamy, że będziemy wykorzystywać około 60 proc. czasu jegopracy, a resztę zarezerwują inne linie i ośrodki szkoleniowe. W przyszłości będziemy na tej działalności zarabiać — mówi Marcin Kubrak.

Symulator pozwala na szkolenia pilotów Boeingów 737 w zakresie uzyskiwania uprawnień na typ B737 300- 900 oraz wymaganych operacyjnie szkoleń bieżących. W symulatorze szkolą się jednocześnie cztery osoby, a w ciągu dnia odbywają się cztery czterogodzinne sesje. Dla Enter Aira wykorzystanie symulatora oznacza oszczędność.

— Do tej pory wysyłaliśmy pilotów do zagranicznych ośrodków, co wiązało się z kosztami i wymagało czasu. Rocznie pilot szkoli się w symulatorze od kilkunastu do kilkudziesięciu godzin rocznie — mówi członek zarządu Enter Air.

W najbliższych miesiącach w wynajmowanej przez AFG Poland hali stanie drugi symulator. — Mamy tu miejsce na jeszcze więcej maszyn, które pewnie pojawią się w ciągu kilku lat — dodaje Marcin Kubrak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane