Dyrektor generalny koncernu, Mark Clouse poinformował, że firma pozostaje w kontakcie ze swoimi partnerami detalicznymi, aby przekonać się, czy konsumenci będą utrzymywać swoje wzmożone zachowanie taką formą żywności.

Z uwagi na rosnące zakupy, kultowy producent zup już w zeszłym tygodniu zdecydował się zwiększyć produkcję takich produktów, jak zupy w puszkach, przekąski i spaghetti.
Firma musiała znaleźć alternatywę dla części składników i wykorzystywanych produktów pochodzących z Chin. Chodzi głównie o niektóre opakowania i koncentrat soku jabłkowego. Amerykański producent szacuje, ze około 90 proc. wykorzystywanych składników pochodzi z Ameryki Północnej, zaś około 2 proc. z Państwa Środka.
Campbell podniósł niedawno prognozę zysku na akcję o 5 centów do przedziału 2,55-2,60 USD.