EQ pomaga przy fuzjach spółek

Rafał Szczepanik
opublikowano: 1999-09-17 00:00

EQ pomaga przy fuzjach spółek

Połowa pracowników ucieka z powodu frustracji

Inteligentny emocjonalnie może być nie tylko pojedynczy człowiek, ale i cała organizacja. W firmie o wysokim EQ ludzie okazują zaangażowanie, lubią swoją pracę i nie boją się krytyki.

Specjaliści zajmujący się inteligencją emocjonalną uważają, że polscy szefowie kładą zbyt duży nacisk na twarde elementy biznesu, takie jak finanse czy technologia, a zbyt mały na miękkie, jak relacje międzyludzkie i rozwój osobisty pracowników. Widać to wyraźnie np. w momencie łączenia się dwóch przedsiębiorstw.

— Można sobie wyobrazić dwie firmy, każda z nich bardzo zyskowna, które po połączeniu przynoszą stratę. Zdarza się to we wszystkich branżach i w wielu krajach, a przyczyną jest nieumiejętność zintegrowania kultur organizacyjnych obu firm — twierdzi Claus Moller, szef TMI.

Jego zdaniem, problem polega na tym, że zarządy obu firm zawsze myślą o tym, jak poprowadzić wspólną księgowość, analizują drobiazgowo swoje systemy komputerowe, ale nie doprowadzają do połączenia ludzi. Zapomina się, jak oni reagują na fuzję i nie tworzy się nowej kultury organizacyjnej.

— Taka firma nie jest inteligentna emocjonalnie. Pojawiają się obawy, niepewność, zanik lojalności, odchodzą kluczowi klienci i pracownicy. Duże zmiany wymagają wysokiego EQ na poziomie całej organizacji — opowiada Claus Moller.

Niskie EQ organizacji to jednak nie tylko polski problem. W latach 1989-93 Amerykańskie Centrum Medycyny przeprowadziło badania, z których wynika, że niezadowoleni pracownicy bardzo rzadko zgłaszają skargi do kierownictwa. Chętnie natomiast krytykują swojego pracodawcę w kontaktach ze znajomymi, klientami czy dostawcami. Jeśli już zgłaszają swoje zastrzeżenie, nie powtarzają tego więcej niż dwa razy. W rezultacie, jeśli szefostwo firmy nie zareaguje już na pierwsze negatywne sygnały, pojawia się apatia, ludzie tracą energię i inicjatywę, stają się sfrustrowani.

Z badań Departementu Pracy USA wynika natomiast, że 46 proc. pracowników opuszcza firmę, bo czują się w niej niedoceniani.