Eques nie będzie się rozdrabniał

Towarzystwo skoncentruje się na funduszach zamkniętych — i to tych, które już ma w ofercie. Z nowym poczeka, jak będzie taniej na GPW

Od 1 grudnia ograniczona zostanie możliwość kupowania jednostek funduszy z parasola Eques SFIO — podały Analizy Online. Nie będzie można m.in. zamieniać jednostek pomiędzy subfunduszami, zmieniono też wysokość minimalnej kwoty transakcji nabycia jednostek uczestnictwa (w przypadku pierwszej ze 100 zł do 100 tys. zł), a zlecenia będą przyjmowane tylko w formie papierowej.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Trudno o bardziej jednoznaczny sygnał, że parasol będzie „składany”, trudno się też jednak temu dziwić, bo aktywa, które pod nim zgromadzono, z biznesowego punktu widzenia są bardzo małe. W funduszu akcji na koniec września pracowało 6,8 mln zł, w aktywnej alokacji 3,9 mln zł, obligacji 4,1 mln zł, a pieniężnym 5,6 mln zł. Zarząd Eques TFI skupi się na produktach w formule funduszy inwestycyjnych zamkniętych (FIZ). Flagowym jest założony w połowie stycznia 2017 r. przez Andrzeja Domańskiego fundusz Akumulacji Majątku FIZ.

— W ostatnich miesiącach fundusz miał średnią ekspozycje netto na akcje około 10 proc. W akcyjnej części portfela około 80 proc. to spółki z WIG20, a pozycje w nich zabezpieczamy kontraktami terminowymi. Mamy też ekspozycję na rynek obligacji korporacyjnych, ale nie bezpośrednią poprzez udział w emisjach czy zakupy na rynku wtórnym, ale przez jednostki funduszy z oferty innych TFI. Mamy dzięki temu komfort płynności, a ponadto wynegocjowaliśmy korzystne stawki opłat za zarządzanie. Część aktywów lokujemy na rynkach zagranicznych, zajmując pozycje w ETF na wybrane sektory. Uważam to za rozwiązanieoptymalne, bo nie wierzę, że rodzimi zarządzający, w tym ja sam, są zdolni do wygenerowania alfy na rynkach zagranicznych — mówi Andrzej Domański, który podkreśla, że celuje w stabilne 4-6 proc. zysku w okresie 12 miesięcy dla każdej kolejnej, organizowanej co miesiąc emisji. Fundusz na koniec września miał aktywa o wartości 56 mln zł. 8,2 mln zł inwestorzy ulokowali natomiast w funduszu Aktywnego Inwestowania FIZ.

— To fundusz, który ma alokację w akcje na poziomie 50 proc. i który w zależności od oceny zarządzającego może zmniejszać lub zwiększać zaangażowanie. Poza polskimi spółkami, inwestuje w kontrakty na rynkach zagranicznych i kontrakty na surowce. Ma on większą niż fundusz Akumulacji Majątku ekspozycję na rynek akcji i większą zmienność — dodaje Andrzej Domański.

Członek zarządu Eques TFI zapowiada wprowadzenie do oferty kolejnego FIZ, który inwestowałby w małe i średnie spółki z warszawskiej giełdy. Ale z jego uruchomieniem poczeka jeszcze kilka kwartałów.

— Wyceny małych i średnich spółek stają się atrakcyjne, ale poczekamy jeszcze z rozkręceniem funduszu, bo wydaje się, że potencjał spadku nie został jeszcze wyczerpany. Po pierwsze, trudno obecnie wskazać grupę inwestorów, która wzmocniłaby stronę popytową. OFE z powodu mechanizmu suwaka i wysokiej alokacji w akcje będą raczej stroną sprzedającą, napływu inwestorów indywidualnych nie widać, a TFI kolejny miesiąc notują umorzenia netto. Największe ryzyko wśród tych ostatnich związane jest z funduszami absolutnej stopy zwrotu, do których przez trzy lata z rzędu kapitał płynął szerokim strumieniem, ale wyniki części z nich zaczęły być słabsze, więc czas pokaże, jak na to zareagują klienci — mówi Andrzej Domański. Jak zaznacza, choć gospodarka jako całość radzi sobie bardzo dobrze, to obserwowana presja na wzrost płac szkodzi zwłaszcza mniejszym spółkom.

— Dlatego uważam, że warto jeszcze poczekać z zakupami — dodaje członek zarządu Eques TFI. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Eques nie będzie się rozdrabniał