Era liże rany po Germanosie

Marcin Kuśmierz
opublikowano: 15-05-2007, 00:00

Komórkowy numer trzy obiecuje kontrofensywę. Nie ma zresztą wyjścia po utracie części sieci dystrybucyjnej.

Komórkowy numer trzy obiecuje kontrofensywę. Nie ma zresztą wyjścia po utracie części sieci dystrybucyjnej.

Polska Telefonia Cyfrowa (PTC) chce szybko odbudować sieć sprzedaży po stracie 200 sklepów Germanosa. Zapowiada, że do końca roku będzie miała 1050 punktów sprzedaży, podobnie jak w ubiegłym roku. Otworzy w tym czasie ponad 50 własnych sklepów i drugie tyle franczyzowych. Operator chce też przejąć 22 sklepy od Germanosa. Wszystkie nowe punkty mają zmieniony wygląd i aranżację wnętrza. Koszty związane z odbudową sieci pozostają tajemnicą.

— W nowych punktach odnotowujemy bardzo dobre wyniki sprzedaży. Nowa wizualizacja przyciąga klientów — chwali się Grzegorz Bors, dyrektor sprzedaży i marketingu rynku prywatnego PTC.

Klapa w kartach

Operator chce też szybko poszerzyć ofertę usług, by dotrzeć do nowych grup klientów. W drugim półroczu rozpocznie sprzedaż szerokopasmowego dostępu do internetu i telefonii stacjonarnej. Usługi mają być przeznaczone dla klientów indywidualnych i biznesu. PTC nie ujawnia daty premiery.

PTC musi przede wszystkim wzmocnić pozycję na rynku usług komórkowych. Na razie w tym najważniejszym segmencie rynku szybko traci udziały, szczególnie w usługach przedpłaconych (prepaid, telefony na kartę). W pierwszym kwartale PTC zwiększyła liczbę ich użytkowników tylko o 145 tys., podczas gdy Centertel o 260 tys., a Polkomtel aż o 600 tys.

— Nie chcemy ścigać się w statystykach pozyskiwania jak największej liczby klientów. Koncentrujemy się na sprzedaży usług abonamentowych, bo to gwarantuje nam stabilny rozwój biznesu — mówi Klaus Hartmann, prezes PTC.

Powtórka z notebooków

Operator nie przedstawia prognoz sprzedaży na drugi kwartał. Konkurenci są przekonani, że utrata części sieci sprzedaży odbije się na wynikach w najbliższych miesiącach. PTC będzie zmuszona do zwiększenia subsydiów telefonów, by być atrakcyjniejsza dla klienta. Musi też zwiększyć wydatki na kampanie reklamowe.

— Musi zaoferować telefony z wyższej półki w atrakcyjnych cenach. To najłatwiejszy, ale też najbardziej kosztowny sposób przyciągania klientów kontraktowych. Może jednak nie wystarczyć, bo PTC straciła dużo sklepów w centrach handlowych — mówi jeden z menedżerów Centertela.

Opinie konkurentów pośrednio potwierdzają najbliższe plany PTC. Operator chce powtórzyć akcję sprzedaży notebooków za złotówkę z mobilnym dostępem do internetu blueconnect. W ciągu 7 tygodni sprzedał ponad 5 tys. komputerów. Zainteresowanie klientów było znacznie większe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Kuśmierz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy