Mert Ulker, szef zespołu analiz w Ak Investment, brokerskiego ramienia drugiego największego banku w Turcji, stracił licencję na wykonywanie zawodu w związku z raportem, który wydał po puczu.

Licencję odebrała rada ds. rynku kapitałowego.
Raport Ulkera zawierał standardowe prognozy dla liry, akcji i wskaźników ekonomicznych, a ponadto analizę możliwych politycznych konsekwencji zamachu i rozważania na temat pobudek jego sprawców.
Rada uznała, że Ulker nie dopełnił obowiązków i w uzasadnieniu decyzji zacytowała przepisy prawa, chroniące instytucję prezydenta.
Przedstawiciele innych tureckich brokerów, z którymi rozmawiał "FT" przyznają, że również zostali poproszeni o przekazanie raportów, wysłanych klientom, a celem miało być sprawdzenie, czy mogły one naruszyć wiarygodność kredytową kraju. Sami analitycy dodają, że zostali poproszeni przez pracodawców o wyjątkową ostrożność w prezentowanych sondach lub nawet powstrzymanie się z formułowaniem opinii "w trosce o własną przyszłość w zawodzie".
Wcześniej oberwało się też agencji Standard & Poor’s, którą prezydent Erdogan zaatakował po tym, jak obniżyła rating dla kraju.