Erdogan wziął na celownik analityków giełdowych

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2016-07-29 11:27

Po żołnierzach, urzędnikach i nauczycielach przyszedł czas na represje wobec "niepokornych" analityków giełdowych, uznał prezydent Turcji Recep Erdogan, pisze "Financial Times".

Mert Ulker, szef zespołu analiz w Ak Investment, brokerskiego ramienia drugiego największego banku w Turcji, stracił licencję na wykonywanie zawodu w związku z raportem, który wydał po puczu.

Recep Tayyip Erdogan, fot. Bloomberg
Recep Tayyip Erdogan, fot. Bloomberg
None
None

Licencję odebrała rada ds. rynku kapitałowego.

Raport Ulkera zawierał standardowe prognozy dla liry, akcji i wskaźników ekonomicznych, a ponadto analizę możliwych politycznych konsekwencji zamachu i rozważania na temat pobudek jego sprawców.

Rada uznała, że Ulker nie dopełnił obowiązków i w uzasadnieniu decyzji zacytowała przepisy prawa, chroniące instytucję prezydenta.

Przedstawiciele innych tureckich brokerów, z którymi rozmawiał "FT" przyznają, że również zostali poproszeni o przekazanie raportów, wysłanych klientom, a celem miało być sprawdzenie, czy mogły one naruszyć wiarygodność kredytową kraju. Sami analitycy dodają, że zostali poproszeni przez pracodawców o wyjątkową ostrożność w prezentowanych sondach lub nawet powstrzymanie się z formułowaniem opinii "w trosce o własną przyszłość w zawodzie". 

Wcześniej oberwało się też agencji Standard & Poor’s, którą prezydent Erdogan zaatakował po tym, jak obniżyła rating dla kraju.