Ergis odcina kupony

KA
opublikowano: 14-11-2012, 00:00

Inwestycje zakończone, moce spółki wykorzystywane już w 80 proc. Doceniają to inwestorzy.

Wyniki Ergisu-Eurofilmsu, specjalizującego się w przetwórstwie tworzyw sztucznych, rozgrzały wyobraźnię inwestorów. 483 mln zł przychodów, 12,9 mln zł zysku operacyjnego i 7,2 mln zł netto — takie wyniki spółka osiągnęła w ciągu dziewięciu miesięcy. Motorem był trzeci kwartał, w którym zysk netto wyniósł 4,8 mln zł (wobec 2,8 mln zł straty rok wcześniej). Efekt? Na zamknięciu za akcję Ergisu-Eurofilmsu płacono 2,8 zł (wzrost o 26,7 proc.).

— Poprawa wyników w trzecim kwartale to efekt programu inwestycyjnego wartego 50 mln zł — mówi Tadeusz Nowicki, prezes Ergisu-Eurofilmsu. Spadające ceny surowców raczej nie przełożą się na już wyraźną poprawę rentowności.

— Lepiej zarabiamy, gdy ceny dopiero zaczynają spadać. Surowiec jest wtedy tańszy, a gotowy produkt można sprzedawać według starych stawek. Gdy spadki cen surowców trwają dłużej, odbiorcy chcą renegocjować kontrakty — zaznacza Tadeusz Nowicki. Jeśli w 2013 r. wyniki będą się poprawiać, to dzięki zwiększaniu sprzedaży.

— Mamy rezerwy mocy produkcyjnych rzędu 10-15 proc. ogółem i około 20 proc. dla folii typu strech — szacuje Tadeusz Nowicki.

W trzecim kwartale 2012 r. wartość jej sprzedaży była o jedną czwartą wyższa niż rok wcześniej i osiągnęła 52,8 mln zł. Szybko rośnie też sprzedaż opakowań drukowanych (do chipsów, lodów, kawy) i twardych folii (do wędlin i serów w plasterkach). Rozwój tego biznesu był głównym celem kupna spółek w Niemczech.

— Wraz ze spółkami kupiliśmy część rynku opakowań dla żywności plasterkowanej. Gdy kontrahenci dowiedzieli się, że przenosimy produkcję do Polski, pytali, czy chcemy stracić klientów. Ale większość z nami została — mówi Tadeusz Nowicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu