Ergis rozbuduje grupę kapitałową
ZADOWOLONY: Jesteśmy jedną z niewielu spółek w programie NFI, która prowadzi konsekwentną i skuteczną konsolidację branżową — mówi Tadeusz Nowicki, prezes grupy Ergis. fot. ARC
Ergis, jeden z największych producentów tworzyw sztucznych, prowadzi z przemyskim Sanwilem rozmowy, które mają doprowadzić do utworzenia podmiotu produkującego artykuły z PCW.
Zarząd Ergisu, spółki z portfela NFI Victoria, prowadzi negocjacje z Sanwilem w sprawie utworzenia wspólnego przedsięwzięcia.
Spółka z Sanwilem...
Według nieoficjalnych informacji, na wydzielonej części majątku Sanwilu zostanie utworzony podmiot, który zajmie się produkcją tapicerki samochodowej i meblarskiej oraz artykułów z PCW dla przemysłu obuwniczego. W rozmowach pozostają jeszcze do wyjaśnienia pewne rozbieżności.
Poza wspólnym przedsięwzięciem z Sanwilem Ergis przygotowuje się do przejęcia firmy Tapety z Gnaszyna, z portfela NFI Foksal, i jest jednym z największych producentów tapet papierowych.
— UOKiK wyraził już zgodę na połączenie działów obu firm odpowiedzialnych za produkcję tapet. Przed końcem września zaproponujemy akcjonariuszom Tapet z Gnaszyna stworzenie spółki, która znajdzie się w grupie kapitałowej Ergis jeszcze przed końcem tego roku — mówi Tadeusz Nowicki, prezes Ergis.
Firmy zarządzające obydwoma funduszami, BRE-Cresco (NFI Victoria) i Everest Capital (NFI Foksal), są w trakcie łączenia się i już funkcjonują pod jedną nazwą — BRE Private Equity I.
... i spore inwestycje
Zarząd Ergisu wdraża dwuletni plan inwestycyjny.
— Plan na lata 2000/2001 zakłada nakłady inwestycyjne na poziomie 66 mln zł. 30 mln zł pochłonie inwestycja w podwojenie produkcji laminatów opakowaniowych — ujawnia prezes Nowicki.
W planach spółki jest także m.in. uruchomienie w 2001 r. produkcji folii termokurczliwej. Wiadomo, że nakłady inwestycyjne będą wyższe niż planowane 66 mln zł.
— Po zaledwie czterech miesiącach produkcji folii typu stretch jesteśmy drugim graczem w Polsce. Już wyczerpaliśmy moce produkcyjne, które teraz będziemy chcieli podwoić, a wcześniej nie liczyliśmy się z taką koniecznością — mówi Tadeusz Nowicki.