Zachowania użytkowników komputerów podczas pracy są ważne dla producentów
Innowacje ergonomiczne mogą pomóc chronić zdrowie pracownika. I pozwalają wydajniej pracować z komputerem.
W domu, w pracy, w podróży — komputer jest z nami niemal wszędzie. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Harvarda wskazują, że każdego roku przeciętny użytkownik uderza palcami w klawiaturę ponad dwa miliony razy. Równa się to pięciu 40-godzinnym tygodniom pracy spędzonym wyłącznie przy komputerze. Nic dziwnego, że ergonomia obsługi tego urządzenia ma wielkie znaczenie. Tym bardziej, że amerykańskie wyliczenia dotyczą użytkownika przeciętnego i nie uwzględniają np. czasu pracy z myszą.
— Coraz większa część obsługi komputerów przesuwa się w kierunku myszy. To genialny wynalazek. Bez niego nie byłoby komputerów, jakie znamy, a więc będących źródłem wiedzy, zabawy, kontaktów międzyludzkich czy zakupów. Komputery byłyby tylko maszynami dla specjalistów — uważa dr Iwona Palczewska, dyrektor pionu badań i rozwoju w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego.
Przez lata myszy niewiele się zmieniły. W zasadzie przybyło im tylko kółko między przyciskami, przeznaczone do przesuwania obrazu na ekranie. Modele myszy dla graczy z programowalnymi przyciskami kształtem w zasadzie nie różnią się od innych. Są jeszcze tzw. trackballe, których centralnym punktem jest kulisty manipulator, ale nawet ich producenci przyznają, że to oferta dla wąskich grup.
Klawiaturowy zaułek
Dbałość o ergonomię obsługi sprzętu komputerowego wśród szerokich rzesz użytkowników skupiała się przede wszystkim na klawiaturze. Najbardziej spektakularne było pojawienie się klawiatur łamanych, a więc takich, których klawisze podzielono na dwie oddzielone grupy, przeznaczone do obsługi prawą i lewą ręką. Czy zdały egzamin?
— Już dawno takich klawiatur nie widziałem. Ta koncepcja nie przyjęła się wśród użytkowników i producenci wycofali się z oferowania klawiatur łamanych — przyznaje Bogusław Góral, menedżer ds. sprzedaży w Polsce firmy Logitech.
— Takie klawiatury były rozwiązaniem dla wąskiej grupy osób. Tych, które piszą bezwzrokowo, 10 palcami, przez wiele godzin. Gros użytkowników do niczego ich jednak nie potrzebuje. Wraz z pojawieniem się touchpadów, trackpointów czy ekranów dotykowych coraz większą uwagę zwraca się na ergonomię interfejsów, a więc de facto oprogramowania — wyjaśnia dr Iwona Palczewska.
Producenci klawiatur wrócili do tradycyjnego, prostokątnego układu klawiszy. Co najwyżej lekko go wyginają nie dzieląc jednak przycisków na dwie odrębne grupy. Powszechnie dodają też programowalne klawisze do wywoływania określonych programów, ale to tylko nowa funkcja dodana do sprzętu. Sprawy ergonomii ograniczają się głównie do wysokości klawiszy i siły potrzebnej do ich obsługi. Tylko najbardziej wyrafinowane modele mają delikatnie wyprofilowane przyciski.
Dość powszechne jest za to dodawanie do klawiatur specjalnych podkładek pod nadgarstki. I to w zasadzie jedyny element ergonomiczny, na który zwracają uwagę nabywcy klawiatur.
— W przetargach rzadko zdarzają się jakieś specjalne opisy klawiatur. Od czasu do czasu pojawia się tylko wymóg podkładek pod nadgarstki. Standardowo do komputerów dodaje się najprostsze modele. Kupujący komputer nie myślą o tworzeniu ergonomicznego stanowiska pracy. A producenci komputerów traktują klawiatury i myszy jako elementy, które w ramach działań marketingowych można dodać za darmo — mówi Bogusław Góral.
Problem notebooka
Zdaniem Iwony Palczewskiej, w korzystaniu z prostych modeli klawiatur nie ma jednak nic złego. Ergonomia nie może być utożsamiana ze złożonością konstrukcji. Rozwiązania proste, jeżeli są przemyślane, mogą być ergonomiczne.
— Problemy zdrowotne w związku z długotrwałą obsługą klawiatury i myszy mniej wynikają z konstrukcji urządzeń, a bardziej z ich usytuowania względem ciała użytkownika. A zachowania użytkownika mają dla jego zdrowia często większe znaczenie niż parametry sprzętu — podkreśla Iwona Palczewska.
Zaznacza też, że wraz z upowszechnianiem się notebooków o właściwą pozycję do pracy jest coraz trudniej. Monitor jest w nich bowiem nierozerwalnie połączony z klawiaturą, a to praktycznie uniemożliwia jednoczesne ergonomiczne rozmieszczenie na biurku ekranu i klawiatury. Pewnym rozwiązaniem jest wykorzystanie odrębnych klawiatur podczas pracy na notebooku w biurze. Instytut Wzornictwa Przemysłowego przygotował ciekawą koncepcję specjalnego fotela, który w dość egzotycznej, jak na nasze wyobrażenia o zachowaniach w biurze, pozwala w ergonomicznej pozycji pracować z notebookiem. W pierwszym kwartale 2011 r. fotel wypuści na rynek jego producent — firma Profim.
Ergonomiczne zasady obsługi komputera
Rób przerwy w pracy; nie pracuj długo w jednej pozycji.
Zapomnij o tzw. pozycji 90 stopni. Korzystniej jest, gdy między udem a podudziem oraz ramieniem i przedramieniem występują kąty większe niż 90 stopni.
Klawiatura i myszka powinny być umieszczone na wysokości łokcia lub trochę niżej.
Pamiętaj o symetrii. Monitor i klawiatura powinny być umieszczone na wprost ciebie.
Rozdzielczość ekranu i wielkość czcionek powinny być ustawione tak, byś swobodnie widział to, co jest na ekranie.
Myszka nie powinna być odchylana zbytnio na boki. Jeśli dużo nią pracujesz, powinieneś ją ustawić nawet na wprost swego ciała.
