Mimo spowolnienia gospodarczego producent opraw oświetleniowych ES-System utrzymał po pierwszym kwartale 2013 r. poziom sprzedaży sprzed roku (osiągnął 34,8 mln zł) i zmniejszył stratę netto do 212 tys. zł z 758 tys. zł rok wcześniej. Perspektywy dla krajowego rynku nie są jednak najlepsze.
— W pierwszym półroczu będzie utrzymana presja na marże i ceny. Rynek powoli budzi się z zimowego letargu, wiele inwestycji przesunęło się na drugie półrocze — mówi Romuald Wojtkowiak, prezes ES-Systemu.
Dlatego spółka, która liczy na powtórzenie w tym roku przychodów z 2012 r. (wówczas 169 mln zł), chce skoncentrować siły na rozkręceniu eksportu, przynoszącego jej dotychczas 22 proc. przychodów. Za trzy lata ma to być już 41 proc. ES-System intensyfikuje działania zwłaszcza na Bliskim Wschodzie.
— W eksporcie wychodzimy poza kraje Unii Europejskiej, które dotychczas przynosiły 75 proc. sprzedaży zagranicznej, a teraz 59 proc. Szukamy zleceń m.in. w krajach arabskich, gdzie sprzedajemy oświetlenie dla posterunków policji, dróg czy architektury. Kolejnych zamówień z tego regionu spodziewamy się pod koniec roku — mówi Romuald Wojtkowiak.
Spółka ma nadzieję, że będzie tam sprzedawać głównie oświetlenie LED, które w 2015 r. ma jej zapewniać 30 proc. przychodów. Po pierwszym kwartale było to 13 proc.
Na Bliskim Wschodzie obecny jest też LUG (notowany na NewConnect), który dziś poda wyniki za pierwszy kwartał.
— To bardzo perspektywiczny, ale trudny rynek, który wymaga dużo pracy. Zdobycie zaufania lokalnych inwestorów i budowa bezpośrednich relacji kosztowały nas wiele czasu, a otwarcie przedstawicielstwa handlowego w Dubaju wymagało nakładów finansowych. Teraz kilkuletnie wysiłki przynoszą owoce w postaci zamówień i dynamicznego wzrostu eksportu — mówi Ryszard Wtorkowski, prezes LUG. Choć Bliski Wschód przyciąga, nadal jednym z głównych rynków eksportowych, dla ES-Systemu i LUG, pozostaje Rosja.
— W pierwszym kwartale 2013 r. podwoiliśmy sprzedaż w Rosji. Oświetliliśmy m.in. szkołę kadetów i park logistyczny. Liczę, że ożywienie na tym rynku będzie trwało — mówi Romuald Wojtkowiak.
— Zarówno Rosja, jak i inne kraje na wschód od Polski, to dla nas ważni odbiorcy. Realizujemy tam dużą cześć przychodów z eksportu. Wieloletnia obecność na tych rynkach pozwoliła nam poznać ich specyfikę i zdobyć przewagi konkurencyjne, co obecnie umożliwia nam realizowanie dużych zamówień — mówi Ryszard Wtorkowski. W tym roku LUG prognozuje 110 mln zł przychodów i 3,63 mln zł zysku netto.