Okrągły miliard złotych — tyle, zdaniem Bogusława Pilszczka, prezesa ES-Systemu, jest wart rynek profesjonalnego oświetlenia LED-owego w Polsce w tym roku. To młoda branża, dlatego szybko się rozwija. Za sześć lat jej wartość będzie dwukrotnie większa.

— Polski rynek oświetleniowy jest na początku rewolucji LED-owej. Mnóstwo mniejszych i większych firm dopiero zaczyna przestawiać się na taką technologię. My zmiany mamy już za sobą, choć jeszcze w pierwszej połowie roku na naszych wynikach będą ciążyły koszty reorganizacji oraz połączenia zakładów w Wilkasach i Rzeszowie. Pozostają nam inwestycje odtworzeniowe, a nasze moce będą przygotowane na podwojenie produkcji. Spodziewam się, że zajmie nam to dwa lata — mówi Bogusław Pilszczek.
Udział ES-Systemu w polskim rynku LED-owym rośnie szybciej, niż spółka się spodziewała. W zamkniętym właśnie drugim kwartale sięgnął 30 proc. Taki cel był zakładany dopiero na 2015 r. Jednak spółka będzie spijać śmietankę za granicą. To tu trafiają się tak interesujące zlecenia, jak kompleksowe oświetlenie nadbrzeżnej dzielnicy duńskiego Aarhus, uniwersytetu w Sztokholmie czy obecnie realizowane dostawy dla centrum logistycznego Cross Africa w Angoli.
— Od kilku kwartałów udział zagranicznych przychodów utrzymuje się na poziomie 20 proc. Po niedawnych targach we Frankfurcie już mamy trzy spore zlecenia z Arabii Saudyjskiej. W fazę realizacji wejdziemy z nim na przełomie tego i przyszłego roku — mówi Bogusław Pilszczek.
Prezes ES-System spodziewa się, że w 2015-16 r. zagraniczna sprzedaż spółki wzrośnie do co najmniej 30 proc. W Polsce napawają go optymizmem: poprawiająca się koniunktura w budownictwie kubaturowym oraz program energooszczędnego oświetlenia ulicznego Sowa, realizowany przy wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na trzech listach zakwalifikowanych do konkursu znalazły się inwestycje o łącznej wartości ponad 200 mln zł.
— Polska przed wprowadzeniem rewolucji LED-owej była bardzo dużym eksporterem oświetlenia, a zwłaszcza źródeł światła. Tu duży udział miał Philips, którego ponad 80 proc. produkcji trafiało za granicę. Jednak już teraz jest kilka polskich firm, które mają znaczący udział eksportu, jak ES-System czy LUG. Na pewno eksport nieco zahamowała zmiana technologii na LED, bo wiele firm stoi jeszcze przed inwestycjami — mówi Narcyza Barczak-Araszkiewicz, dyrektor Związku Producentów Sprzętu Oświetleniowego „Pollighting”.