ETel Group, irlandzka spółka świadcząca usługi transmisji danych i głosu, wciąż myśli o przejęciu providera działającego w Polsce. Ponownie wraca temat Internet Partners, którego właściciel — KPNQwest — plajtuje.
ETel może stać się właścicielem Internet Partners, jednego z największych polskich providerów internetowych. Irlandzka spółka, świadcząca usługi transmisji danych, głosu i dostępu do Internetu na terenie Europy Środkowej, szuka możliwości akwizycji w Polsce już dwa lata.
— Nic za wszelką cenę. Mamy dwie możliwości rozwoju firmy w Polsce: organiczną i przez akwizycje. Obecnie interesuje nas firma, która ma zasoby na terenie kilku krajów w tym regionie. Gdyby udało się je przejąć, wzmocnilibyśmy znacznie naszą pozycję — mówi David Hughes, dyrektor zarządzający eTel Group.
Może chodzić tylko o zasoby jednej firmy — holenderskiego KPNQwest, operatora sieci światłowodowej długości 25 tys. km, łączącej 50 największych miast Europy. Firma z Amsterdamu przejęła w 2001 r. całą sieć providerów Internetu GTS na terenie Europy Środkowej, w tym polski Internet Partners. KPNQwest ogłosił w czwartek, że może upaść. Prawdopodobnie więc eTel zechce przejąć zasoby internetowe tego operatora.
— Możliwe — mówi krótko David Hughes.
Problem w tym, że nie po raz pierwszy eTel jest wymieniany jako możliwy inwestor m.in. dla Internet Partners. Dotychczas jednak jego zaangażowanie w Polsce nie jest duże. Polski oddział podaje, że ma 700 klientów, a w 2001 r. przyniósł 2 mln EUR (7,6 mln zł) przychodów. Spółka do połowy 2001 r. zainwestowała około 50 mln USD (ponad 200 mln zł) w tym regionie Europy, planowała też wydatki 40--50 mln EUR (około 180 mln zł) w ciągu kolejnych 2-3 lat.
Ponieważ w Polsce nie buduje infrastruktury ani też nie przejęła żadnej firmy, trudno przypuszczać, aby duża część z inwestycji trafiła do nas.
— Polska jest dla nas bardzo ważnym rynkiem. Jednocześnie jest jednak rynkiem trudnym, przede wszystkim ze względu na uregulowania legislacyjne. Brakuje wielu rozporządzeń do ustawy prawo telekomunikacyjne, by rzeczywiście można było mówić o liberalizacji. Mimo to chcemy zaistnieć w Polsce jako ważny gracz — zapewnia dyrektor eTela.
Tłumaczy też, że brak akwizycji wynikał z wygórowanych wycen polskich spółek.
— To właśnie przez przesadne inwestycje wielu operatorów ma teraz poważne kłopoty z płynnością — podkreśla David Hughes.
Spółka świadczy usługi dla klientów korporacyjnych i operatorów. Ma biura w Warszawie, Łodzi i Poznaniu. Wkrótce mają powstać we Wrocławiu, Katowicach i Krakowie.