Euforia wróciła na warszawski parkiet

Marek WierciszewskiMarek Wierciszewski
opublikowano: 2013-04-11 19:00

Po tym jak środowe zwyżki na GPW, choć spore, to jednak pozostawały cieniem wystrzału na parkietach zachodnioeuropejskich, czwartek przyniósł prawdziwą euforię.

WIG20 zyskał 1,6 proc., ciągnięty przez 2,8 proc. umocnienie PZU. Kupujących nie zmartwiła decyzja KNF, zabraniająca spółce przeznaczenia na dywidendę kwoty przekraczającej wysokość ubiegłorocznych zysków. Drugi dzień z rzędu szał ogarnął kupujących papiery KGHM (+2,6 proc.). Spółka analizuje możliwości dodatkowych oszczędności, które mogłyby zmniejszyć wydatki na projekt Sierra Gorda o 200 mln USD.

Z biegiem handlu poprawiała się też słaba z początku atmosfera wokół branży energetycznej. Straty z marcowej fali spadków odrabiać próbował Tauron (+0,9 proc.). Propozycja wypłaty dywidendy w wysokości 15 gr na akcję to jednak mniej niż oczekiwał rynek, ocenili analitycy ankietowani przez PAP. Z czteroletnich minimów dynamicznie odbiły się notowania Enei (+4,4 proc.). Na modernizację i rozbudowę infrastruktury spółka chce w tym roku wydać 927 mln zł. Jak ocenił wiceprezes Przemysław Zaleski, projekt ustawy o korytarzach przesyłowych, który w tym roku trafi do parlamentu, pozwoli zaoszczędzić dystrybutorom energii ponad 38 mld zł.

Twardego dna wciąż szukają papiery TPSA (+1,4 proc.). Jeszcze wczoraj notowania były na 10 – letnich minimach. Walne zgromadzenie akcjonariuszy zatwierdziło wypłatę dywidendy w wysokości 50 gr. na akcję. Kurs na 21 – miesięczne szczyty z marca obrały notowania Lotosu (+1,0 proc.). Wiceprezes Mariusz Machajewski zapewnił, że preferowanym kierunkiem zakupu złóż pozostanie Norwegia, a wpływ na wyniki postoju rafinerii w Gdańsku będzie niewielki. W paśmie wahań z ostatnich sesji pozostają notowania Kernela (+1,5 proc.). Spółka przejęła konkurenta z rynku ukraińskiego, płacąc 68 mln USD. Dzięki transakcji emitent zwiększy uprawiane areały o jedną trzecią.

Nieco spokojniejsze nastroje panowały w segmencie średnich spółek. mWIG40 zyskał 0,8 proc., sWIG80 urósł o 0,6 proc., a WIG Plus – o 0,5 proc. Przedłużyła się jednak fatalna passa spółek z rynku NewConnect, którego indeks spadł o 0,8 proc., pogłębiając dołek wszech czasów. Do ataku na historyczne maksima sprzed dwóch lat szykuje się Grupa SMT (+2,2 proc.). Emitent planuje wypracować w tym roku 13,5 mln zł zysku netto przy 200 mln zł przychodów. To odpowiednio o 91 proc. i o 56 proc. więcej niż rok wcześniej.

Siedmioipółletnie minima pogłębił jednak Mostostal Warszawa (-4,1 proc.). W przerwaniu przeceny, która w ciągu 28 miesięcy zjadła 89 proc. wartości spółki, nie pomogło podpisanie wartego 24,9 mln zł kontraktu z Politechniką Warszawską. Przedpołudniowych zwyżek utrzymać nie udało się akcjom Trakcji (0,0 proc.). Nie pomogło zdobycie przez litewskie spółki zależne emitenta kontraktu drogowego za 121,5 mln zł. Siedmiomiesięczne minima pogłębił Plast-Box (-1,8 proc.). Nie pomogło zgłoszenie przez Krzysztofa Moskę, będącego akcjonariuszem spółki, projektu uchwały na WZA, zakładającego wypłatę 5 gr dywidendy na akcję. Blisko 20 proc. przecenę z ostatnich pięciu sesji odrabiał za to TIM (+4,9 proc.). Spółka chce przeznaczyć na dywidendę 12 gr. na akcję.