Eureko musi pokazać, co ma w bocznej kieszeni

Joanna Barańska
opublikowano: 16-03-2007, 00:00

Holendrzy nie dokupią akcji PZU od Manchester Securities. Za słabo się prześwietlili.

Sąd nie zgodził się na zakup akcji PZU od Manchester Securities

Holendrzy nie dokupią akcji PZU od Manchester Securities. Za słabo się prześwietlili.

Zachowujecie się, jakbyście mieli coś do ukrycia — usłyszeli wczoraj przedstawicie- le Eureko od Wojewódzkie- go Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA). W styczniu 2006 r. holenderski inwestor PZU powiadomił Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (obecnie Komisja Nadzoru Finansowego — KNF) o zamiarze nabycia ponad 2,7 mln akcji ubezpieczyciela od Manchester Securities. Obecnie ma 33-procentowy udział w PZU minus jedna akcja.

Skąd macie kasę

Wartość transakcji miała wynieść 885 mln zł. Eureko zapewniło, że zgodnie z polskim prawem posiada potrzebną sumę. 58 mln EUR miało przynieść podwyższenie kapitału zakładowego Eureko, 175 mln EUR — zaliczki na poczet dywidendy z Achmea Holding, w której współwłaściciel PZU ma 100 proc. akcji. W umowie przedwstępnej Holendrów z Manchesterem zapisano, że możliwa jest też druga rata płatności za akcje, finansowana np. z dywidendy z PZU.

Nadzór chciał zobaczyć raporty finansowe Achmea Holding. Dostał tylko szczątkowe sprawozdanie z trzech miesięcy 2005 r. Pełnego raportu rocznego nie zobaczył i nie zgodził się na przekroczenie przez Eureko progu 33 proc. akcji PZU.

— Holenderskie prawo przewiduje zaliczki na dywidendy. Jeśli płacący dywidendę nie wykazuje zysku, otrzymujący zwraca zaliczkę. Eureko nie wykazało, że nie będzie musiało zwrócić tych pieniędzy — mówi Paweł Sawicki, radca prawny KNF.

Jego zdaniem, w chwili powiadomienia o zamiarze nabycia akcji Eureko nie miało potrzebnej sumy, nie mówiąc o tym, że część transakcji nabycia PZU chciało sfinansować za pieniądze polskiego ubezpieczyciela.

— Dywidenda wypłacona przez PZU przestaje być środkami PZU i staje się środkami Eureko! — oburza się Witold Jurcewicz, radca prawny Eureko.

Według niego nadzór przeciągał postępowanie, żądając coraz to nowych dokumentów, by na koniec sprzeciwić się transakcji.

Trzeba pokazać

WSA oddalił wczoraj skargę Eureko na sprzeciw nadzoru. Przy okazji holenderska spółka usłyszała kilka gorzkich słów.

— Eureko to jakby portfel, a Achmea Holding to jakby boczna kieszeń. Jeśli z tej kieszeni mają być wyjęte pieniądze na transakcję, KNF ma prawo ją prześwietlić. Skoro nie macie nic do ukrycia, trzeba to pokazać — mówiła sędzia Magdalena Bosakirska.

Wytknęła Eureko, że nigdy nie przedstawiło pełnego sprawozdania finansowego Achmei.

Zdaniem mec. Jurcewicza, Eureko nadal chce przeznaczyć około 885 mln zł na zakup akcji PZU, tym razem od JP Morgan. Już złożyło stosowne powiadomienie w KNF. Szykuje się powtórka?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Barańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu