Euro może umocnić się wobec dolara-analitycy

Zachodni Fundusz Inwestycyjny NFI S.A
opublikowano: 2001-12-12 19:14

LONDYN (Reuters) - Rynki stopniowo tracą wiarę w szybkie odrodzenie amerykańskiej gospodarki i niepokoją się, że Zarząd Rezerwy Federalnej ma coraz mniejsze możliwości stymulowania wzrostu. Dlatego według analityków euro może się w najbliższym czasie umocnić wobec dolara.

Wspólna waluta wzrosła podczas środowej sesji do poziomu 89,75 centa i była najmocniejsza od dwóch tygodni. Euro pomogła chłodna reakcja Wall Street na wtorkową, jedenastą już w tym roku obniżkę stóp procentowych przez Fed.

Dow Jones zakończył wtorkową sesję na minusie, ponieważ mimo wysiłków rządu i banku centralnego amerykańska gospodarka wykazuje bardzo znikome oznaki ożywienia.

"Rynek boi się, że Fed wystrzela całą amunicję zanim amerykańska gospodarka odbije się od dna" - powiedział Paul Mackel, analityk walutowy w Dresdner Kleinwort Wasserstein.

"Zmiana nastawienia rynku wobec perspektyw ożywienie w USA wzmacnia euro. Jeżeli kurs wspólnej waluty zamknie się dziś powyżej poziomu 89,30/40 centa, będzie to pozytywny sygnał z technicznego punktu widzenia" - dodał.

Ponieważ spowolnienie gospodarcze dotyka wszystkie najważniejsze z gospodarczego punktu widzenia regiony świata, kursy walut nie ulegały w ostatnim czasie większym wahaniom.

Nawet opublikowane w ubiegłym tygodniu dane z USA o zaskakującym wzroście aktywności w sektorze usług i gwałtownie zwiększającej się liczbie bezrobotnych, nie spowodowały przełamania przez euro korytarza szerokości półtora centa, w którym wspólna waluta pozostaje od 10 dni.

Wielu dealerów zaczyna w związku z tym mniejszą uwagę przywiązywać do danych ekonomicznych, a uważniej patrzeć na uwarunkowania techniczne.

"Wyłamanie się euro z tego korytarza jest znaczące i dobrze wróży wspólnej walucie" - powiedział Ian Stannard, analityk walutowy z BNP Paribas.

"Naszym zdanie następny punkt oporu dla euro wynosi 89,80 centa, a w przyszłym tygodniu kurs może wzrosnąć nawet do 91,60 centa" - dodał.

STOPY PROCENTOWE

Zależnośc pomiędzy wysokością stóp procentowych a kursami walut jest złożona, ale w ostatnich miesiącach bojący się recesji inwestorzy nagradzali raczej te działania banków centralnych, które miały podtrzymać słabnący wzrost gospodarczy.

W pierwszej połowie roku euro straciło 10 centów wobec dolara ponieważ gracze uznawali, że dzięki śmiałej polityce Fed - kontrastującej z zachowawczą postawą Europejskiego Banku Centralnego - amerykańskie aktywa są bardziej atrakcyjne.

Główna stopa procentowa w USA spadła już jednak do poziomu 1,75 procent i jest najniższa od czterdziestu lat, a oznak poprawy na razie nie widać.

Dlatego też według analityków inwestorzy, którzy wcześniej chętnie kupowali amerykańskie papiery - szczególnie państwowe i prywatne obligacje - mogą zacząć szukać możliwości inwestowania gdzie indziej.

Taka zmiana nastawienia mogłaby być niebezpieczna dla dolara, ponieważ USA finansują swój deficyt na rachunku obrotów bieżących z napływającego do kraju kapitału zagranicznego.

Według Larry'ego Kantora, głównego analityka walutowego w banku J.P Morgan, jeżeli odrodzenie amerykańskiej gospodarki będzie następowało wolniej niż się tego obecnie spodziewa rynek, to w pierwszym kwartale przyszłego roku kurs euro do dolara może wynieść jeden do jednego.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))