Euro nadal może tracić do dolara

Mariusz Potaczała
opublikowano: 28-01-2002, 00:00

W piątek doszło do dawno już nie spotykanych spadków euro. Notowania EUR/USD znalazły się na poziomie 0,8655. W ciągu tygodnia euro straciło wobec dolara ponad 2,5 centa i jest na najniższym poziomie od sześciu miesięcy. Dolar umacniał się również do innych walut. Kurs GBP/USD zniżkował do poziomu 1,4115, jen natomiast kontynuował spadki dochodząc do poziomu USD/JPY 134,85. Sytuacja na rynku EUR/USD zwiastuje dalszą deprecjację wspólnej waluty i w perspektywie tygodnia spodziewamy się spadków EUR/USD do poziomu 0,8550.

Deprecjacja euro była wynikiem kumulacji czynników technicznych z fundamentalnymi. Po przełamaniu poziomu EUR/USD 0,8800, kurs tej pary utrzymywał się przez kilka sesji przy poziomie 0,8755 – 0,8790, po czym na ostatniej sesji tygodnia po kilku próbach EUR/USD przełamał wsparcie na poziomie 0,8750. Zlecenia stop-loss pociągnęły kurs jeszcze o figurę niżej – kurs EUR/USD wsparł się dopiero na poziomie 0,8655. Tym samym przełamana została dolna granica trendu horyzontalnego, która wg niektórych analityków stanowić miała tegoroczne minimum notowań EUR/USD.

Z fundamentalnego punktu widzenia deprecjacje euro wywołały wystąpienie szefa ECB Wima Duisenberga, które rynek odebrał bardzo nieprzychylnie, oraz przemówienie szefa Rezerwy Federalnej USA, na które, tak jak oczekiwano, inwestorzy zareagowali z entuzjazmem. Prezes amerykańskiego banku centralnego Alan Greenspan uważa, że gospodarka USA może wchodzić w okres wzrostu.

Uwagi Alana Greenspana przed senacką komisją budżetową rozbudziły nadzieje inwestorów na to, że okres stagnacji amerykańskiej gospodarki się kończy. Kilka dni wcześniej prezydenc- kie biuro budżetowe podało dane dotyczące budżetu na najbliższe lata, z których wynika, że Biały Dom już za dwa lata przewiduje wzrost gospodarczy na poziomie około 3 proc. Przemówienie Greenspana przekonało większość ana-lityków, że na posiedzeniu FOMC 30 stycznia stopy w USA pozostaną na do-tychczasowym poziomie.

Podobne odczucia mają inwestorzy liczący na złagodzenie polityki stóp procentowych w Eurolandzie. Uczestnicy rynku walutowego do minionej środy liczyli, że 7 lutego ECB zdecyduje się na redukcję stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Ich nadzieje ostudził prezes ECB Wim Duisenberg. W wystąpieniu przed komisją ECB zasygnalizował on, że bank nie będzie się spieszył z pomaganiem europejskiej gospodarce poprzez redukcje stóp procentowych. Duisenberg powtórzył nie lubianą przez inwestorów formułę, że stopy procentowe Eurolandu znajdują się na odpowiednim poziomie. Tym razem Wim Duisenberg nie formułował jednoznacznych stwierdzeń o skali i czasie gospodarczego ożywienia. W jego opinii, pojawiły się już sygnały ożywienia i w tym roku gospodarka nabierze rozpędu.

W tym tygodniu decyzje inwestorów determinowane będą przez niemiecką publikację wskaźnika nastrojów w biznesie IFO oraz comiesięczny raport o bezrobociu w USA. W ciągu ostatnich kilku tygodni liczba bezrobotnych wyraźnie zmniejszała się i w związku z tym niektórzy analitycy oceniają, że styczniowa liczba nowych miejsc pracy (non-farm payrols) powinna wzrosnąć o blisko 50 tys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Euro nadal może tracić do dolara