Dodatkowo w trakcie sesji w Azji, prawdopodobnie przy ograniczonej płynności, doszło do testu okolic 1,1856 EUR/USD, co ukierunkowało handel na większości poniedziałkowej sesji. W dalszym ciągu obserwujemy więc słabość euro wobec umacniającego się dolara amerykańskiego.
Powodem kontynuacji odwrotu inwestorów od wspólnej waluty są oczekiwania co do uruchomienia programu QE przez EBC. Gdy dodamy do tego zbliżające się wybory w Grecji, gdzie do władzy mogą dojść skrajne ugrupowania, wyłania nam się obraz potwierdzający niechęć graczy instytucyjnych do euro. Duże znaczenie będzie mieć tutaj również środowy odczyt inflacji dla strefy euro.
Wstępne dane z Niemiec wskazują na potencjalny dalszy spadek tej grupy wskaźników. Sytuacja na szerokim rynku będzie prawdopodobnie jednym z kluczowym czynników warunkujących wycenę złotego w pierwszych tygodniach 2015 r. Obecnie rynek pozostaje w stanie obniżonej płynności, stąd lokalna podwyższona zmienność (ponad 3 gr na EUR/PLN).
Wraz z rozpoczęciem dzisiejszej sesji inwestorzy powinni „wracać” na krajowy rynek, co może przynieść lekkie umocnienie złotego. Ostatnie spadki były wypadkową mocniejszego dolara oraz pogorszenia nastrojów wokół koszyka CEE m.in. w wyniku zachowania węgierskiego forinta. Początek 2015 r. powinien przynieść próbę odreagowania tych ruchów i pozytywnego warunkowania złotego na tle koszyka CEE z uwagi na czynniki fundamentalne oraz wygaszanie oczekiwań co do dalszego cięcia stóp przez RPP.