Euro okroiło zysk operatora

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2003-10-15 00:00

O 200-260 mln zł stopnieje zysk netto Telekomunikacji Polskiej w III kwartale z powodu niekorzystnych różnic kursowych.

Okres letni nie był zbyt udany dla Telekomunikacji Polskiej (TP SA). Spółka straciła szczególnie na zwyżce euro (zyskało w trzecim kwartale 4,2 proc.), ale także na rosnącym dolarze (+2,1 proc.).

Łączne zadłużenie TP SA na koniec półrocza wynosiło około 16 mld zł.

— Część tej kwoty spółka zabezpieczyła dzięki zawarciu tzw. transakcji swapowych na rynku walutowym. Ale nie wszystko zabezpieczono. Pozostało jeszcze 1,1 mld EUR i 90 mln USD — tłumaczy Radosław Solan, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

Są to pieniądze pochodzące z zagranicznych kredytów, a także z tytułu zobowiązań związanych z telefonią komórkową UMTS.

— Straty wynikające z różnic kursowych oczywiście nie skutkują natychmiastowymi przepływami finansowymi, gdyż spółka nie musi spłacać od razu wszystkich zobowiązań. Ale wartość długu w trzecim kwartale wzrosła, więc TP SA powinna na ten cel utworzyć rezerwy — twierdzi Radosław Solan.

Jego zdaniem, wartość ujemnych różnic kursowych w kwartale można oszacować na 260 mln zł.

Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego, ujemne różnice TP SA ocenia na 200 mln zł. O podobnej kwocie mówi Michał Buczyński, analityk Domu Maklerskiego Millennium. Sama TP SA odmawia na razie komentarza.

Niekorzystny układ na rynkach walutowych nie pozbawi firmy zysków.

— Powstanie strat musiałoby być efektem niespodziewanych zdarzeń. Dopóki jednak podstawowa działalność TP SA przebiega normalnie, o stratach nie ma co mówić — tłumaczy Andrzej Kasperek.

— Mimo strat na kursach walutowych telekom w trzecim kwartale powinien mieć około 200 mln zł zysku — szacuje Radosław Solan.

Możesz zainteresować się również: