Jednak polska waluta traciła również popołudniem, czemu towarzyszyło pogłębienie spadków na giełdzie, mimo odbicia na zachodnich parkietach. Po godzinie 15.00 notowania USDPLN wzrosły do poziomu 3,57, zaś EURPLN do 4,61, za franka trzeba było zapłacić nawet powyżej 3,10 złotego.
Pod koniec dnia złoty minimalnie odrabiał straty, ale umocnienie zamykało się w kwocie 2 groszy. Warto odnotować, iż podczas dzisiejszego handlu notowania EURPLN bardzo płynnie przemknęły przez 78,6% zniesienia umocnienia z okresu luty 2004 – lipiec 2008, co jedynie potwierdza trudność w wyznaczeniu ewentualnego punktu zwrotnego. Takim poziomem jest dopiero 4,96 z początku 2004 roku i choć obecnie jest to ciągle odległy cel, przedłużanie się złych nastrojów i ewentualne nowe minima również na giełdach zachodnich mogą uczynić go realnym. Należy pamiętać, że na takim rynku gwałtowna korekta związana z realizacją zysków byłaby jak najbardziej realna.
Przemysław Kwiecień
Główny Ekonomista
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.
