Eurocash chce kupić Milę

opublikowano: 22-08-2017, 22:00

Giełdowy dystrybutor chce przejąć sieć, która ma prawie 200 marketów i 1,5 mld zł przychodów. Kurs wystrzelił.

Hurtownicy rozpychają się w detalu. Eurocash poinformował o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie przejęcia spółek, kontrolujących sieć supermarketów Mila, jednego z największych graczy z rodzimym kapitałem na polskim rynku handlowym. Ma do 8 września wyłączność na negocjacje z właścicielami sieci, którzy — jak pisaliśmy w „PB" — już od jakiegoś czasu rozglądali się za potencjalnym kupcem, rozważali też debiut giełdowy. „W okresie wyłączności sprzedający i emitent zamierzają zawrzeć przedwstępną umowę sprzedaży udziałów w spółce. Sprzedający i emitent osiągnęli wstępne porozumienie co do podstawowych warunków transakcji” — podał Eurocash w komunikacie.

Luis Amaral
Zobacz więcej

Luis Amaral Forum

Nie wiadomo, ile Eurocash miałby zapłacić za sieć. Mila na koniec ubiegłego roku miała 188 supermarketów, które przyniosły jej 1,49 mld zł przychodów. Na poziomie EBITDA spółka zarobiła w tym czasie około 4,8 mln zł. Sieć pod tym szyldem działa od końca 2014 r.

Wcześniej wchodzące w jej skład sklepy były częścią grupy Polomarket, ale Artur Kasner, jeden ze współtwórców grupy, postanowił się od niej odłączyć i działać na własną rękę. Właścicielami Mili są obecnie Robert Załęski, Stanisław Sosnowski, Robert Kasner i Artur Kasner oraz fundusz private equity Argus Capital.

Eurocash, który w tym roku jest jedną z najsłabiej radzących sobie spółek w WIG20, intensywnie rozgląda się za akwizycjami. Luis Amaral, jego prezes i główny akcjonariusz, publicznie wyrażał zainteresowanie przejęciem Żabki, gdy sieć sprzedawał fundusz Mid Europa Partners. Fundusz nie chciał jednak z nim negocjować, tłumacząc to m.in. zbyt długim czasem oczekiwania na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na taką transakcję.

— Eurocash nie ma wielkiego wyboru. W hurcie doszedł już do ściany — przy tak dużym udzialerynkowym każdą transakcję w tym segmencie może zablokować UOKiK, a rozwój organiczny i otwieranie nowych hal w ostatnich dwóch latach zwiększyło bazę kosztową, nie przekładając się pozytywnie na przychody. Strategia rozwoju w detalu jest jak najbardziej słuszna, Eurocash musi rosnąć, by wypracowywać gotówkę.

Mila, z minimalnym zyskiem EBITDA, nie jest może sama z siebie najbardziej atrakcyjnym aktywem, ale według mnie Eurocash ze swoją siłą zakupową i potężną dystrybucją może z niej wycisnąć marżę na poziomie około 4 proc. Jeśli dojdzie do transakcji, UOKiK jej nie zakwestionuje, a cena wyniesie około 20 proc. przychodów, czyli 300 mln zł, to według moich szacunków powinno się to przełożyć na 7-8-procentowy wzrost wartości Eurocashu — i tak właśnie wycenił to we wtorek rynek — mówi Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

Inwestorzy giełdowi na wieść o rozmowach z Milą zareagowali entuzjastycznie — we wtorek kurs Eurocashu rósł o prawie 7 proc. Do tej pory największą akwizycją Eurocashu w segmencie detalicznym było kupno sieci marketów Eko Holding, działających głównie na południowym zachodzie polski i niegdyś notowanych na giełdzie. Transakcję ogłoszono w marcu ubiegłego roku, ale sfinalizowano ją dopiero na początku 2017 r. Eurocash przejmował też udziały w spółkach, prowadzących sklepy pod franczyzowym szyldem Delikatesy Centrum.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Eurocash chce kupić Milę