Eurocash chce kupić Milę

aktualizacja: 22-08-2017, 08:21

Giełdowy dystrybutor chce przejąć sieć, która ma prawie 200 marketów i 1,5 mld zł przychodów. Kurs wystrzelił.

 

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Zobacz także

Hurtownicy rozpychają się w detalu. Eurocash poinformował o podpisaniu listu intencyjnego w sprawie przejęcia spółek, kontrolujących sieć supermarketów Mila, jednego z największych graczy z rodzimym kapitałem na polskim rynku handlowym. Ma do 8 września wyłączność na negocjacje z właścicielami sieci, którzy - jak pisaliśmy w „PB" - już od jakiegoś czasu rozglądali się za potencjalnym kupcem, rozważali też debiut giełdowy.

„W okresie wyłączności sprzedający i emitent zamierzają zawrzeć przedwstępną umowę sprzedaży udziałów w spółce. Sprzedający i emitent osiągnęli wstępne porozumienie co do podstawowych warunków transakcji" - podał Eurocash w komunikacie.

Nie wiadomo, ile Eurocash miałby zapłacić za sieć. Mila na koniec ubiegłego roku miała 188 supermarketów, które przyniosły jej 1,49 mld zł przychodów. Na poziomie EBITDA spółka zarobiła w tym czasie około 4,8 mln zł. Sieć pod tym szyldem działa od końca 2014 r. Wcześniej wchodzące w jej skład sklepy były częścią grupy Polomarket, ale Artur Kasner, jeden ze współtwórców grupy, postanowił się od niej odłączyć i działać na własną rękę. Właścicielami Mili są obecnie Robert Załęski, Stanisław Sosnowski, Robert Kasner i Artur Kasner oraz fundusz private equity Argus Capital.

Eurocash, który w tym roku jest jedną z najsłabiej radzących sobie spółek w indeksie WIG20, intensywnie rozgląda się za akwizycjami. Luis Amaral, jego prezes i główny akcjonariusz, publicznie wyrażał zainteresowanie przejęciem Żabki, gdy sieć sprzedawał fundusz Mid Europa Partners. Fundusz nie chciał jednak z nim negocjować, tłumacząc to m.in. zbyt długim czasem oczekiwania na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na taką transakcję. 

- Eurocash nie ma wielkiego wyboru. W hurcie doszedł już do ściany - przy tak dużym udziale rynkowym każdą transakcję w tym segmencie może zablokować UOKiK, a rozwój organiczny i otwieranie nowych hal w ostatnich dwóch latach zwiększyło bazę kosztową, nie przekładając się pozytywnie na przychody. Strategia rozwoju w detalu jest jak najbardziej słuszna, Eurocash musi rosnąć, by wypracowywać gotówkę. Mila, z minimalnym zyskiem EBITDA, nie jest może sama z siebie najbardziej atrakcyjnym aktywem, ale według mnie Eurocash ze swoją siłą zakupową i potężną dystrybucją może z niej wycisnąć marżę na poziomie około 4 proc. Jeśli dojdzie do transakcji, UOKiK jej nie zakwestionuje, a cena wyniesie około 20 proc. przychodów, czyli 300 mln zł, to według moich szacunków powinno to się przełożyć 7-8-procentowy wzrost wartości Eurocashu - i tak właśnie wycenił to we wtorek rynek - mówi Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

Inwestorzy giełdowi na wieść o rozmowach z Milą zareagowali entuzjastycznie – we wtorek kurs Eurocashu rósł o prawie 7 proc.

Do tej pory największą akwizycją Eurocashu w segmencie detalicznym było kupno sieci marketów Eko Holding, działających głównie na południowym zachodzie polski i niegdyś notowanych na giełdzie. Transakcję ogłoszono w marcu ubiegłego roku, ale sfinalizowano ją dopiero na początku 2017 r. Eurocash przejmował też udziały w spółkach, prowadzących sklepy pod franczyzowym szyldem Delikatesy Centrum.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Eurocash chce kupić Milę