Sieć 4 tys. sklepów spożywczych Społem, która osiąga około 7 mld zł przychodów ze sprzedaży rocznie, od lat rozpala wyobraźnię szefów różnych grup handlowych. Choć trudno ją przejąć ze względu na duże rozproszenie i skomplikowaną strukturę własnościową (tworzy ją ponad 270 spółdzielni), to jednak nie brak śmiałków, którzy próbują w jakiś sposób zintegrować jej działalność pod egidą Krajowej Agencji Handlowej Społem (KAH). Do tej pory, niestety, bez skutku. Firma upadła. Pojawiło się jednak światełko w tunelu. Z nieoficjalnych informacji uzyskanych przez "PB" wynika, że warszawski sąd ma dziś zatwierdzić układ KAH z wierzycielami, co oznacza, że firma wkrótce wznowi działalność. Chętnych do tego, aby podać jej rękę i pomóc w konsolidacji sieci Społem oczywiście nie brakuje.
KAH Społem, która powstała z inicjatywy Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem (KZRSS) oraz części spółdzielni z całego kraju, miała za zadanie m.in. stworzyć wspólną centralę zakupowo-logistyczną dla sklepów sieci i ujednolicić ich wizerunek. Ten plan się jednak nie powiódł. Nieoficjalnie mówi się, że przerósł on KAH pod względem finansowym i organizacyjnym. Dlatego teraz plan działania KAH ma się nieco zmienić.
— Trzeba zmodyfikować strategię. KAH nie powinien działać jak hurtownia, lecz tylko jako organizator centralnych zakupów dla sklepów sieci — mówi Jerzy Rybicki, prezes KZRSS Społem.
Taka koncepcja to miód na serce dużych grup hurtowych, takich jak Emperia czy Eurocash, które mogłyby stać się strategicznym partnerem hurtowym dla sieci Społem.