Europa nie może złapać oddechu

WST
opublikowano: 2010-06-07 18:20

Nerwowo zaczął się nowy tydzień dla inwestorów handlujących na największych światowych giełdach. Poranne silne spadki na azjatyckich parkietach motywowały również europejskich inwestorów do pogłębiania ubiegłotygodniowej przeceny. Skala korekty nie była jednak na szczęście bardzo dotkliwa, choć we wczesnych godzinach przedpołudniowych indeksy odnotowały chwilowe głębsze załamanie.

Dająca niewielkie powody do optymizmu pierwsza faza handlu na Wall Street tchnęła nieco optymizmu, który jesnak szybko wyparował. W efekcie indeksy tzrech największych parkietów Starego Kontynentu kończyły dzień w czerwieni.

Nastroje graczy poprawiły nieco dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle. Wzrosły one w kwietniu o 2,8 proc. zdecydowanie przebijając oczekiwania analityków, którzy prognozowali dynamikę rzędu 0,2 proc. Warto jednak zaznaczyć, że miesiąc wcześniej wzrost był znacznie wyższy sięgając 5 proc.

Negatywnie na sytuację na rynkach akcji wpływały zniżkujące ceny surowców. Przekładało się to oczywiście na przecenę akcji spółek górniczych i paliwowych. Na wartości tracili m.in. tacy giganci jak BHP Billiton czy Rio Tinto. Z trendu wyłamały się akcje koncernu BP, który pochwalił się pewnym sukcesem w walce z wyciekiem ropy w Zatoce Meksykańskiej oraz  Petropavlovsk, trzeciego pod względem wielkości producenta złota w Rosji. To pokłosie informacji, że fundusz z Hong Kongu zainwestował w jedną z gałęzi działalności spółki.

W przeciwnym kierunku podążała z kolei wycena papierów większości instytucji finansowych. Sektor bankowy był w poniedziałek najmocniejszym z grona 19 grup tworzących wskaźnik Stoxx 600. Wzięciem cieszyły się m.in. udziały UBS, UniCredit oraz Banco Popolare.

Powodów do zadowolenia nie mieli z kolei akcjonariusze Hellenic Telecom. Po informacji o niższej niż wcześniej zapowiadano dywidendzie kurs greckiej spółki telekomunikacyjnej momentami zniżkował o około 8 proc.

Mocną przecenę akcji Opap, największego na Starym Kontynencie publicznego bukmachera wymusiło obniżenie ceny docelowej akcji przez analityków HSBC Holding. Redukcja wyniosła aż 26 proc. do 17 EUR za walor.