Europa patrzy na świat zza polskich szyb

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2008-06-17 00:00

Budownictwo zwalnia, ale branża okienno-drzwiowa ma się dobrze. Prognozy dla rozwoju sektora również są pomyślne.

Producenci stolarki budowlanej mają przed sobą bardzo dobre lata

Budownictwo zwalnia, ale branża okienno-drzwiowa ma się dobrze. Prognozy dla rozwoju sektora również są pomyślne.

Polska należy do grupy największych eksperterów stolarki budowlanej w Europie. Produkcja i eksport systematycznie rosną. Głównym odbiorcą wyrobów z Polski jest dziś rynek niemiecki.

Rosną nakłady i produkcja

Branża okienna ma tę przewagę na innymi sektorami budownictwa, że jest mało podatna na wahania koniunktury. W końcu nawet w okresach gorszych dla budownictwa potrzebne są remonty. Mimo że wymiana stolarki w polskich domach trwa od początku lat dziewięćdziesiątych, jest wciąż wiele takich budynków, w których światło wpada przez pokrzywione, niespełniające obecnych norm okna.

Ogromny popyt wewnętrzny powoduje, że ogólny bilans branży jest co roku dodatni. Sprzedaż największych polskich producentów stolarki budowlanej była w ubiegłym roku o blisko 29 proc. wyższa niż rok wcześniej. Z danych miesięcznika „Forum Branżowe” wynika, że polskie firmy produkują kilkaset tysięcy okien lub drzwi rocznie, a największym udało się nawet w roku 2007 przekroczyć milion wyrobów.

Dynamicznie rozwija się też droższy segment rynku. Drewniana stolarka okienna jest dziś stosowana zarówno w budownictwie apartamentowym, jak i jednorodzinnym.

Wzrost produkcji wiąże się jednak z coraz większymi nakładami. Inwestycje w nowe maszyny i technologie w dużym stopniu finansowane są z unijnych programów rozwoju przedsiębiorstw.

— Przedsiębiorcy inwestują w nowe technologie również z powodu braku wysoko wykwalifikowanych pracowników. Zmusza ich to do większej niż kilka lat temu automatyzacji — mówi Robert Klos ze Związku Polskie Okna i Drzwi.

Mimo to w przedsiębiorstwach z branży okiennej zatrudnienie rośnie.

W ubiegłym roku zwiększyło się ono o 17 proc.

Eksperci z branży podkreślają jednocześnie, że postępuje w niej konsolidacja.

Obecnie w Polsce działa ponad 3 tys. producentów stolarki budowlanej, ale tak naprawdę rynek zdominowany jest przez kilkudziesiąt największych firm.

— Konkurencja jest duża. Firmy o mniejszym potencjale produkcyjnym i słabo rozwiniętej sieci sprzedaży generalnie przegrywają rywalizację z dużymi przedsiębiorstwami — uważa Robert Klos.

Tworzywa górą

Dominujący segment stolarki okiennej w Polsce to okna tworzywowe z PCV, które opanowały blisko 70 proc. rynku. Decydują o tym przede wszystkim ich ceny — dużo niższe niż pozostałych rodzajów okien. Według szacunków podanych przez miesięcznik „Forum Branżowe”, okien z PCV produkuje się w Polsce ponad 7 mln sztuk, a wartość produkcji przekracza już miliard euro.

Do największych polskich producentów okien tworzywowych należą dziś m.in.: krakowski Oknoplast, Dobroplast i Jezierski z Kielc.

W porównaniu z oknami z PCV segment okien drewnianych to tylko nisza. Powodem są przede wszystkim ceny drewnianych okien, dużo wyższe niż okien z PCV. Najwięksi producenci na tym rynku to obecnie m.in. firma Urzędowski i spółka Adpol.

Dużą aktywność wykazują również firmy średniej wielkości, które nie ograniczają swojej obecności do rynków lokalnych, ale również rozpoczynają ekspansję za granicą. Produkcję okien drewnianych podejmują też firmy, które dotąd produkowały wyłącznie PCV. Tak zrobiły m.in. spółki Drutex, M&S, Vidok i TRAS.

Konkurencyjni w Europie

Producenci stolarki drewnianej wytwarzają bardzo różnorodny asortyment.

— Dla naszej firmy nie jest żadnym problemem produkowanie okien okrągłych, elipsoidalnych czy łukowych. Jesteśmy w stanie wykonać najbardziej wyszukane projekty — mówi Magdalena Ungier z firmy Venessa, zajmującej się produkcją okien drewnianych.

Elastyczność polskich producentów sprawia, że eksport okien drewnianych rośnie z każdym rokiem. W roku 2007 był on o 30 proc. większy niż rok wcześniej. Za granicę w ubiegłym roku wyjechało prawie co trzecie okno.

— Duża część naszej produkcji idzie rynek brytyjski. W naszym zakładzie wyspecjalizowana grupa zajmuje się tylko tego typu produkcją — dodaje Magdalena Ungier.

Na rynku brytyskim obecna jest również firma Sokółka Okna i Drzwi.

— Eksport uniezależnia nas od dekoniunktury. Niestety, obecnie pęd remontowy nieco zmalał. Deweloperzy również sygnalizują nam, że nastąpiło spowolnienie na rynku mieszkaniowym. Są jednak powody do optymizmu, bo liczba pozwoleń na budowę rośnie, a to oznacza, że to tylko chwilowe spowolnienie — ocenia Marcin Szymanowski, kierownik ds. marketingu w firmie Sokółka Okna i Drzwi.

Zdaniem Roberta Klosa, Polska powoli zaczyna specjalizować się w produkcji okien w Europie.

— Nasi producenci dysponują najnowocześniejszymi technologiami, dobrze wyszkoloną kadrą i najnowszymi materiałami. Mają wszystko, co niezbędne do wytworzenia wyrobu o najwyższej jakości, i umiejętnie to wykorzystują. Dlatego tak dobrze radzimy sobie dziś na europejskim rynku — podsumowuje Robert Klos.

Wniosek? Perespektywy dla rozwoju sektora na najbliższe pięć lat są więc bardzo optymistyczne.

80 proc. Tyle okien w domach sprzed 1970 roku, czyli najczęściej w „wielkiej płycie”, wymaga dziś wymiany.

30-40 mln Tyle sztuk okien wymaga wymiany w skali całego kraju.

Źródło: Forum Branżowe