Europejskie giełdy zakończyły wtorkowe sesje znacznymi spadkami. Wyprzedaż papierów nasiliła się w ostatnich minutach notowań, po wiadomości o rekordowym spadku wskaźnika nastrojów konsumentów w USA. Taniały przede wszystkim akcje banków, spółek naftowych i producentów elektroniki.
W pierwszej części notowań, przed podaniem kiepskich danych w USA nastroje inwestorów popsuł brytyjski koncern naftowy BP, który po raz trzeci w tym roku obniżył prognozę wzrostu tegorocznej produkcji. Jego akcje staniały, podobnie jak papiery Shell T&T i Royal Dutch.
Wyprzedaż papierów banków wywołało obniżenie przez Lehman Brothers prognozy kursów Deutsche Banku, UBS i Credit Suisse. Ich akcje staniały, podobnie jak papiery HVB, którego rekomendację obniżył Merill Lynch, oraz hiszpańskiego Santander, który poinformował o wyraźnym spadku kwartalnego zysku operacyjnego.
Staniały akcje spółek branży półprzewodnikowej, które cieszyły się dużym popytem na poprzedniej sesji. Kursy papierów Infineon Technologies i Philips Electronics poszły w dół po obniżeniu prognozy przyszłorocznego wzrostu sprzedaży chipów przez jedną z organizacji branżowych. Staniały również akcje holenderskiego ASML i STMicroelectronics.
Rynek przecenił papiery Vivendi Universal. Francuska prokuratura rozpoczęła badania ksiąg spółki w związku z oskarżeniem spółki przez część akcjonariuszy o podawanie nieprawdziwych wyników.
Staniały akcje Orange, drugiego europejskiego operatora komórkowego. Dyrektor finansowy spółki zapowiedział, że nie zrealizuje ona prognozy wzrostu tegorocznych przychodów.
Mocno staniały akcje France Telecom. Spółka podała, że jej przychody po dziewięciu miesiącach tego roku wzrosły, ale w skali całego roku zwiększą się tylko o 8-9 proc. Wcześniej spółka prognozowała kilkunastoprocentowy wzrost.
MD