Europa wyprzedza Stany Zjednoczone

Mariusz Potaczała
opublikowano: 12-03-2001, 00:00

Europa wyprzedza Stany Zjednoczone

Początek minionego ty- godnia przyniósł kore- ktę techniczną kursu EUR/USD. Na europejskim foreksie za wspólną walutę minimalnie płacono 0,9280 USD/EUR. Jednak już od środy na rynek eurodolarowy powróciły wzrosty potwierdzając tym samym oczekiwania TMS. W piątek kurs EUR/USD osiągnął tygodniowe ekstremum, wzrastając do poziomu 0,9380. Z kolei deprecjacja japońskiego jena osiągnęła poziom 120,40 JPY/USD i 112,0 JPY/EUR. Psychologiczna bariera 120 jenów za dolara została więc przekroczona pierwszy raz od 20 miesięcy, dając tym samym w sposób pośredni wsparcie wspólnej walucie.

Dane makroekonomiczne dały nowy obraz sytuacji gospodarczej w strefie euro. Z globalnego punktu widzenia rozwija się ona szybciej niż w USA. PKB strefy euro wzrosło o 0,7 proc. w IV kwartale ub.r. W USA wzrost w tym okresie wyniósł jedynie 0,3 proc. Z danych Eurostat wynika, że w 2000 r. gospodarka Eurolandu zanotowała 3,0 proc. wzrostu głównie dzięki eksportowi, który w trzech ostatnich miesiącach zwiększył się o 3,3 proc. Optymizmem powinny napawać również dane o cenach produkcji (PPI) w strefie euro. W styczniu ceny te wzrosły zaledwie o 0,1 proc. Spadające PPI przełoży się na zniżkę CPI, do czego dąży Europejski Bank Centralny. Główny cel to redukcja inflacji do 2,0 proc.

Według TMS, cel ten powinien zostać osiągnięty w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Tego zdania jest też szef ECB Wim Duisenberg. Zapewnił on, że wzrost gospodarczy w Eurolandzie nie ucierpi z powodu osłabienia koniunktury w USA i w ciągu dwóch lat osiągnie poziom 3 proc. Z jego wypowiedzi wynika również, że ECB na razie nie zamierza zmieniać stóp procentowych. Analitycy oczekują, że redukcja ta powinna nastąpić jeszcze w I półroczu. Dobre dane makroekonomiczne Eurolandu nie wzmacniają jednak znacząco wspólnej waluty.

Obserwując rynek dochodzimy do wniosku, że na zmiany poziomu notowań wspólnej waluty w relacji do dolara nie mają wpływu pozytywne dane makroekonomiczne z Eurolandu. Wspólna waluta zyskuje zazwyczaj za sprawą niekorzystnych wskaźników gospodarki amerykańskiej i na odwrót — dane zgodne z oczekiwaniami lub nieznacznie lepsze osłabiają wartość euro. Od zasady tej nie było też wyjątku w minionym tygodniu. Piątkowa publikacja najważniejszych w tym tygodniu danych z USA dotyczących nowych miejsc pracy spowodowała wmocnienie dolara. Jak podał departament pracy liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrosła w lutym o 135 tys. Wstępne oczekiwania mówiły o wzroście na poziomie 62 tys.

Najważniejsze dane w przyszłym tygodniu znów poznamy w piątek. Będą to: wskaźnik PPI oraz produkcja przemysłowa w lutym w USA. 13 marca poznamy nowe dane o PKB w największej gospodarce Europy. Z technicznego punktu widzenia, ostatnia konsolidacji powinna wywołać ruch wzrostowy kursu EUR/USD na wyższe poziomy. Pokonanie silnego poziomu oporu na granicy 0,9380 USD/EUR spowoduje dalsze wzrosty w okolice 0,9500 USD/EUR. Poziomy EUR/USD zbliżone do piątkowych notowań sugerujemy więc wykorzystać do zakupów euro.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Potaczała

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Europa wyprzedza Stany Zjednoczone