Giełdy w Europie umiarkowanie wzrosły, odreagowując dwie zniżkowe sesje z rzędu. Nastroje inwestorów poprawił spadek cen ropy. Ustalenie przez dolara kolejnego historycznego minimum wobec euro nie zdołało zmienić sytuacji na rynkach.
Wall Street zaczęła dzień niewielkimi spadkami. Powodem było lekkie odbicie w górę kursu ropy. Cena surowca spadała w poniedziałek wieczorem, co poprawiło nastroje na amerykańskich rynkach akcji. We wtorek w pierwszej części dnia było podobnie. Jako pierwsze skorzystały z tego giełdy azjatyckie. Na europejskich popytem cieszyły się papiery linii lotniczych. Wśród nich wyraźnie podrożały akcje tanich przewoźników. Drugi na rynku EasyJet poinformował o poprawie rocznego zysku o 27 proc.
Inwestorzy kupowali akcje spółek branży farmaceutycznej. Papiery AstraZeneca zdrożały, gdy okazało się, że produkowany przez koncern lek na obniżenie poziomu cholesterolu nie pojawił się w raporcie amerykańskiego Urzędu Żywności i Leków, w którym wymieniono specyfiki mogące wywoływać skutki uboczne. Nie zabrakło także chętnych do kupna przecenionych w ciągu ostatnich dwóch sesji papierów europejskich blue chipów. Zdrożały m.in. HSBC i Ericsson.
Amerykańskie giełdy rozpoczęły sesje niewielkim spadkiem. Lekki wzrost cen ropy w drugiej części dnia, niski kurs dolara i zbliżające się Święto Dziękczynienia (czwartek) nie sprzyjało kontynuacji zwyżek. Obniżenie przez CSFB rekomendacji technologicznych blue chipów, Intela i Cisco Systems spowodowało wyraźny spadek ich kursów. Drożały akcje McDonald’sa, który poinformował o rezygnacji prezesa spółki z powodu wykrytego nowotworu.