Nastroje w Europie psuł wzrost rentowności obligacji i umacniający się dolar amerykański. W drugiej części sesji podaż wzmacniały spadki na rynkach akcji w USA. Ostatecznie na zamknięciu taniało ponad 70 proc. spółek ze Stoxx Europe 600. Podaż przeważała w 13 z 19 głównych segmentach indeksu. Najmocniej traciły spółki budowlane (-1,7 proc.), handlu detalicznego (-1,8 proc.) i nieruchomości (-2,6 proc.). Największym popytem cieszyły się akcje spółek naftowych (0,9 proc.), ubezpieczeniowych (1,0 proc.) i technologicznych (1,2 proc.).

W Londynie FTSE100 spadł o 0,2 proc., a najmocniej spadał kurs Kingfisher (-5,9 proc.), właściciela sieci sklepów z artykułami budowlano-montażowymi, m.in. Castoramy. W Paryżu CAC40 stracił 0,4 proc., spadła wartość 26 z 40 spółek z indeksu. Najmocniej spadał kurs giganta rynku materiałów budowlanych Compagnie de Saint-Gobain (-3,25 proc.). We Frankfurcie DAX stracił 0,2 proc. Spadły kursy 20 z 40 niemieckich blue chipów. Aż o 18,5 proc. spadła wartość Sartorius z branży biofarmaceutycznej. Rozczarowała prognoza przychodów spółki, które maleją z powodu końca pandemii.
