Na europejskich giełdach wyraźnie widoczne jest oczekiwanie na wyniki finansowe spółek, które w bieżącym tygodniu zostaną opublikowane zarówno w USA, jak i w Eurolandzie. Wyniki kwartalne podadzą w Europie między innymi tacy giganci jak: Nokia, Ericsson, Philips, SAP, a za oceanem Microsoft, Intel, IBM i Apple. Poza wynikami spółek inwestorzy czekają na kilka istotnych wydarzeń w skali makro. W środę w USA zostaną opublikowane dane o czerwcowej inflacji oraz szef Fed, Alan Greenspan wypowie się Izbie Reprezentantów na temat polityki monetarnej.
Inwestorzy niecierpliwie czekają na te informacje, co odbija się na spadkach indeksów. We Frankfurcie DAX stracił 1,25 proc., w Paryżu CAC 40 spadł o 0,05 proc., a w Londynie FTSE stracił 0,36 proc. Największa przecena stała się udziałem spółek technologicznych i telekomunikacyjnych. W tych sektorach spadły akcje praktycznie wszystkich blue chipów, poza France Telecom, który pozostał bez zmian – Vodafone stracił 3 proc., a Deutsche Telekom 2,6 proc. Przeceniły się również kursy producentów telefonów, w tym Nokii i Ericssona.
Wśród spółek hi-tech ponad 4 proc., spadły niemieckie Siemens, Infineon Tech. i SAP. Jednak liderem spadków były akcje największej w Europie sieci telewizji kablowej UPC, które po pogłoskach o bankructwie firmy straciły ponad 35 proc. i osiągnęły historyczny dołek.
Sporo emocji wzbudziły na europejskich giełdach pogłoski o ewentualnych akwizycjach. Akcje irlandzkiej firmy Baltimore, specjalizującej się w zabezpieczaniu transakcji internetowych wzrosły o 13 proc., mimo że spółka zaprzeczyła, jakoby miał ją przejąć czwarty pod względem wielkości producent oprogramowania na świecie, amerykański Computer Associates.
Z kolei potwierdzenie przez BP zamiarów przejęcia stacji benzynowych niemieckiego dystrybutora energii, firmy E.ON za ok. 6,5 mld euro zwiększyło popyt na euro i doprowadziło do spadku angielskiej waluty.
Paweł Kubisiak