Europejskie giełdy zakończyły tydzień niewielkimi wzrostami, choć pierwsza część sesji przebiegała pod dyktando podaży. Nastroje inwestorów poprawiły wiadomości z USA. Najnowsze dane makro osłabiły obawy wzrostu inflacji i pogorszenia koniunktury.
W Londynie FTSE100 kończył sesję 0,2 proc. wzrostem, w Paryżu CAC40 rósł na zamknięciu o 0,26 proc., a we Frankfurcie DAX zyskał 0,5 proc. Inflacja bazowa wzrosła w USA mniej niż oczekiwano, co poprawiło nastroje w kontekście spadku notowań ropy. Mocniej niż oczekiwano wzrosła w tym samym miesiącu sprzedaż detaliczna (bez uwzględniania sprzedaży aut).
W piątek dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje spółek branży turystycznej i hotelarskiej. Powodem było ogłoszenie przez amerykański Hilton Hotels oferty kupna hoteli należących do brytyjskiego Hilton Group. Szczegółów finansowych oferty nie ujawniono, według analityków może ona sięgnąć ponad 5,6 mld USD. Akcje brytyjskiej spółki, która poza hotelami ma jeszcze sieć totalizatorów sportowych, zdrożały o 13 proc. Zapowiedź dużej transakcji w branży hotelowej wywołało zainteresowanie innymi jej spółkami, wyraźnie zdrożały papiery m.in. InterContinental Hotels Group. Inwestorzy kupowali także akcje Compass Group, największej na świecie spółki kateringowej.
Poprawiły się notowania spółek technologicznych. To zasługa optymistycznej prognozy przedstawionej przez koreańskiego Samsunga. W górę poszedł kurs ASML, największego europejskiego producenta maszyn stosowanych w fabrykach chipów. Inwestorzy kupowali także papiery Ericssona.
Taniały akcje spółek branży naftowej. Pojawiły się sygnały, że nie tak dawny rekordowy wzrost notowań ropy spowodował wyraźny spadek jej konsumpcji. Na koniec sierpnia cena baryłki przekraczała 70 USD. Obecnie jest o prawie 10 USD niższa. Inwestorzy pozbywają się akcji spółek naftowych, w piątek wyraźnie staniały akcje m.in. Total i BP. Branżowy indeks Stoxx 600 Oil & Gas spadł w piątek o 1,6 proc., a od początku miesiąca aż o 9,5 proc.
MD