Dyrektorzy największych europejskich firm producenckich przekonują, że problem z bezrobociem wśród młodych, demografią i systemem edukacyjnym mogą przełożyć się na jeszcze większe ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. To może oznaczać, że firmy mogą częściej przenosić oddziały odpowiedzialne za badania i rozwój do takich państw jak Chiny i Indie, gdzie tych pracowników nie brakuje.
- Do roku 2025 możemy potrzebować 500 000 wykwalifikowanych pracowników – powiedział w rozmowie z „FT” Olof Persson, prezes Volvo Group, drugiego pod względem wielkości producenta ciężarówek na świecie.
Peter Löscher, prezes Siemensa, powiedział natomiast, że „niedobór umiejętności, szczególnie w Niemczech, stanowi duży problem. Musimy upewnić się, że nasz system edukacyjny uczy odpowiednich umiejętności technicznych, że do Europy przybywają odpowiednio wykształceni imigranci. Prawdopodobnie największym problemem z jakim musi uporać się Europejski przemysł jest fakt, że mamy niemal 24 proc. bezrobocie młodych”.
Europie brakuje fachowców
Europejscy producenci alarmują, że cierpią na niedobór wykwalifikowanych pracowników, co zagraża konkurencyjności ich firm, które walczą między sobą o fachowców, informuje "Financial Times".