EVIP: proces prywatyzacji hut powinno się powtórzyć

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 12-02-2002, 00:00

GDF EVIP, spółka doradzająca przy prywatyzacji i restrukturyzacji hut, twierdzi, że jeśli rząd włączy do PHS więcej niż cztery firmy, prywatyzację trzeba będzie powtórzyć. Na dodatek, jeśli z obligacji ARP huty uzyskają jedynie deklarowane przez agencję 350-400 mln zł, problemy finansowe sektora nie zostaną rozwiązane.

Grupa Firm Doradczych EVIP wspólnie z BRE Corporate Finance doradza Ministerstwu Skarbu Państwa przy prywatyzacji hut oraz Ministerstwu Gospodarki w sprawie ich restrukturyzacji. Dotychczas planowano pozyskać jednego inwestora dla hut Katowice, Sendzimira, Cedler i Florian. Oferty prywatyzacyjne złożyły — LNM Holding (spółka hinduskiego Ispata) i Eurokonsorcjum (Arbed, Usinor, ThyssenKrupp Stahl i Saltzgitter). Równolegle MG pracowało nad planem konsolidacji tych czterech hut.

Obecnie jednak resort gospodarki do PHS chce jeszcze włączyć Hutę Częstochowa, a być może również spółki z Ostrowca i Zawiercia.

— Decyzja o rozszerzonej konsolidacji oznacza, częściowe przynajmniej, powtórzenie procesu prywatyzacji. Liczę, że nie będziemy zaczynać procesu od początku. Konieczne będzie jednak wysłanie nowych memorandów informacyjnych do potencjalnych inwestorów — mówi Marek Roman, dyrektor generalny GDF EVIP.

Kolejną ważną sprawą, zdaniem doradcy, jest kwestia finansowego uzdrowienia hutnictwa. W tym procesie ma pomóc Agencja Rozwoju Przemysłu, emitując obligacje na wykupienie zobowiązań stalowych spółek. Zgodnie z ustawą o restrukturyzacji hutnictwa, agencja ma wyemitować papiery wartościowe wartości 600 mln zł (łącznie z kosztami finansowania w pełni gwarantowane przez Skarb Państwa). Arkadiusz Krężel, prezes ARP, wielokrotnie deklarował jednak, że z obligacji nominalnie będzie można uzyskać nie 600 mln zł, lecz 350-400 mln zł.

— Pracowaliśmy przy tworzeniu tego zapisu w ustawie. Pierwotnie planowano emisję wysokości 1,2-1,4 mld zł, gwarantowaną — na przykład — przez Skarb Państwa i majątek hut. Liczymy na powrót do tych planów. W przeciwnym razie pieniędzy może nie wystarczyć na najbardziej palące problemy, czyli wykupienie kredytu konsorcjalnego Huty Katowice i euroobligacji Huty Sendzimira — podkreśla Marek Roman.

350-400 mln zł z obligacji ARP nie rozwiązuje finansowych kłopotów stalowych firm, lecz jedynie odsuwa w czasie eskalację problemu.

W restrukturyzacji EVIP doradza nie tylko resortom skarbu i gospodarki, ale także Hucie Sendzimira. Marek Roman ma nadzieję, że HTS poradzi sobie z finansową restrukturyzacją nawet przy szczupłych środkach z ARP. Spółka realizuje postępowanie układowe i będzie zabiegać o włączenie do układu także euroobligacji. Konieczna jest jednak modyfikacja planów HTS dotyczących modernizacji produkcji.

— Konieczne jest opracowanie planu modernizacji walcowni zimnej blach i możliwości sfinansowania tego projektu. Czekamy także na zamówienie Ministerstwa Gospodarki dotyczące opracowania biznesplanu mającej powstać grupy Polskie Huty Stali, z uwzględnieniem projektu rozszerzonej konsolidacji — zapewnia Marek Roman.

Jednocześnie rozważane jest prowadzenie analizy projektu budowy linii zintegrowanego odlewania i walcowania blach na gorąco w Hucie Katowice. Instalacja nie będzie konkurencją dla HTS, bo spółki mogłyby dostarczać wyroby do różnych odbiorców.

— Blachy z Sendzimira można wykorzystać w motoryzacji, produkty z ZOWB — w budownictwie. Ale zanim zapadnie decyzja o budowie ZOWB, konieczne jest zbadanie możliwości sfinansowania projektu i jego rentowności — uważa Marek Roman.

Okiem eksperta

Za małe środki

Kwota 600 mln zł zapisana w ustawie o restrukturyzacji hutnictwa to stanowczo zbyt mało, by proces uzdrowienia branży był możliwy do przeprowadzenia. Te środki byłyby wystarczające, ale w połowie lat 90. Zobowiązania branży przekraczają obecnie 10 mld zł i gros tej kwoty przypada na firmy, które mają być włączone do Polskich Hut Stali. Jeśli środki na finansową restrukturyzację hutnictwa zostaną okrojone, branży grozi marginalizacja, bo firmy znajdują się w sytuacji dramatycznej.

Karol Lipowczan

wiceprezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu