EXBUD CZYŚCI SWÓJ HOLDING
Spółka będzie aktywniej angażować się w przedsięwzięcia developerskie
BEZBRONNY EXBUD: Nasz akcjonariat jest rozproszony, co może ułatwić inwestorowi przejęcie firmy. Robimy wszystko, by tego uniknąć. Stworzenie polskiej grupy jest formą obrony — mówi Witold Zaraska, prezes Exbudu. fot. GK
Kielecki Exbud zamierza sprzedać siedem spółek spoza branży budowlanej. Ich nominalna wartość to 33,5 mln zł. Zarobione pieniądze firma wyda m.in. na przejęcie firmy budowni- ctwa drogowego. Akwizycja ta zakończy tworzenie największego krajowego holdingu budowlanego.
Exbud jeszcze w tym roku zamierza kupić jedną ze spółek z branży budownictwa drogowego. Witold Zaraska, prezes kieleckiej grupy, nie chce na razie ujawniać jej nazwy. Dodaje jedynie, że jest to już ostatnia firma z budowlanego sektora, którą Exbud planuje przejąć. Wcześniej grupa kupiła 15 spółek z branży. Ubiegłoroczne wydatki na rozszerzenie działalności budowlanej Exbudu sięgnęły 53,1 mln zł. Wzmocnienie spółek holdingu pochłonęło kolejne 58,3 mln zł.
Polmosowa szansa
Z holdingu wyjdą natomiast przedsiębiorstwa z branży handlowej, poligraficznej czy odlewniczej.
— Posiadamy rozbudowaną sieć hurtowni zajmujących się obrotem alkoholu. Walory tych firm powinny znaleźć zainteresowanie u prywatyzowanych producentów wódek. Liczymy też przede wszystkim na korzystną sprzedaż innych spółek, na przykład Poligrafii czy Odlewni Polskich — uważa Witold Zaraska.
W sumie Exbud, zbywając udziały w siedmiu podmiotach nie związanych z budownictwem, może zarobić co najmniej 33,5 mln zł. Tyle bowiem wynosi nominalna wartość pakietów spółki w zbywanych przedsiębiorstwach.
Jednością silni
Restrukturyzacja grupy ma być zakończona najpóźniej do końca przyszłego roku. Docelowo w holdingu znajdzie się bezpośrednio około 20 firm budowlanych. Obecnie w strukturze jest 30 firm obsługujących różne sektory gospodarki. Witold Zaraska uważa, że zmiana struktury grupy spowoduje, że planowana wcześniej fuzja Exbudu i Budimexu nie będzie potrzebna. Nie wyklucza on jednak powrotu do negocjacji.
Ruch w autostradach
Kielecka grupa czeka na przyśpieszenie budowy autostrad.
— Przejęliśmy kontrolę nad Gdańskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych. Pośrednio kontrolujemy Poznańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych — podkreśla szef Exbudu.
Witold Zaraska liczy że Autostrada Wielkopolska, koncesjonariusz A-2, wywiąże się z obietnicy i zatrudni PPRD przy budowie tej drogi. AW zobowiązała się bowiem, że 75 proc. robót na autostradzie północ-południe wykonają polskie firmy.
Szef kieleckiej spółki deklaruje także, że wiosną przyszłego roku ruszy budowa A-1, na którą koncesję ma Gdańsk Transport Company — konsorcjum, do którego wchodzi GPRD.
Słaby interes
Sam Exbud natomiast nie zamierza bezpośrednio angażować się w koncesyjną budowę autostrad w roli inwestora. Witold Zaraska uważa, że finansowanie realizacji autostradowych kontraktów jest bardzo drogie, a wpływy z opłat użytkowników zazwyczaj niskie. Zwrot z inwestycji jest długoterminowy. Prezes Zaraska swoją tezę uzasadnia m.in. koniecznością budowy przez koncesjonariusza bezpłatnej drogi alternatywnej, której istnienie odbiera potencjalnych klientów firmie finansującej autostradę.
Developerski biznes
Inaczej natomiast szef Exubu patrzy na wykładanie własnych pieniędzy na realizację kontraktów mostowych.
— Finansowanie budowy mostów jest jednym z elementów naszej strategii developerskiej — mówi Witold Zaraska.
Projektowana właśnie nowelizacja ustawy o płatnych autostradach ma umożliwić wprowadzenie płatnych przejazdów przez mosty. Exbud liczy, że budową nowych przepraw zajmą się właśnie firmy z jego grupy.
— Nie zamierzamy jednak w długim okresie angażować się w zarządzanie i finansowanie projektów developerskich. Będziemy finansować budowę obiektów dla energetyki, mieszklnictwa, czy, jak wcześniej wspomniałem, mostów — jednak szybko poszukamy dla nich inwestora — liczymy na przykład na banki — twierdzi prezes Zaraska.
Wcześniej Exbud zapowiadał emisję akcji, dzięki której spółka finansowałaby projekty developerskie. Nie należy jednak spodziewać się jej wcześniej niż za trzy lata.
Obecnie przychody kieleckiego holdingu z tytułu działalności developerskiej nie sięgają nawet 5 proc. sumy sprzedaży. W przyszłym roku mają wzrosnąć do 15 proc., a docelowo do 50 proc. całości obrotów. Na koniec tego roku sprzedaż Exbudu ma osiągnąć 2,3 mld zł, a planowane zyski 50 mln zł.
Exbud szacuje, że wartość produkcji budowlano-montażowej wzrosła w 1998 r. o 11,6 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Firma liczy, że tendencja ta będzie się utrzymywać, co ma zaowocować znacznym wzrostem obrotów holdingu.
Nieatrakcyjna Warszawa
Ważnym przedsięwzięciem dla Exbudu jest także budowa mostu Siekierkowskiego w Warszawie. Spółka liczy, że wygra unieważniony wcześniej przetarg. Kielecka grupa nie zamierza już natomiast angażować się na dużą skalę w budowę stołecznych mieszkań i obiektów przemysłowych.
— Warszawski rynek developerski jest przepełniony. Trudno też w krótkim okresie znaleźć konkretnego odbiorcę, inwestora. Nas natomiast nie interesuje utrzymywanie budynku i dzierżawa pomieszczeń — uważa Witold Zaraska.
Atrakcyjniejsze od Warszawy są dla Exbudu takie miasta jak Poznań, Kraków, Wrocław, Katowice czy Trójmiasto.