Dzięki temu zbliża się do tegorocznego szczytu na mniej niż 1 tys. pkt. Widać jednak, że aktywność inwestorów jest dziś mniejsza niż podczas wczorajszego dnia. To wskazuje, że mniej mamy tych, którzy są skłonni coraz więcej płacić za akcje. Nie zmienia to jednak zdania, że w krótkim terminie, to popyt znów znalazł się w korzystniejszej sytuacji i przeważa w ramach 2,5-miesięcznego trendu bocznego.
Dziś dobre nastroje na parkietach podtrzymują wyniki i prognozy Intela, ale warto jeszcze wrócić do bohatera wczorajszego dnia, czyli Goldman Sachs. Mimo, że bardzo pozytywnie zaskoczył, to nie pociągnął zbyt mocno w górę amerykańskiej giełdy, a i kurs jego akcji nie wypadł okazale. To pokazuje, że jednak dużo dobrych wiadomości jest wliczonych w ceny akcji. Równocześnie sama struktura wyników Goldman Sachs była bardzo ciekawa. Znakomity rezultat spółka zawdzięczała w większości dochodom z handlu instrumentami finansowymi i z własnych inwestycji. Bez wątpienia pomagała w tym bardzo dobra koniunktura na rynkach finansowych w II kwartale. Bank podejmował przy tym rekordowe ryzyko. Narażał na stratę 245 mln USD dziennie wobec 240 mln w trzech pierwszych miesiącach tego roku i 184 mln USD rok wcześniej. Uwagę zwracał też bardzo duży wzrost wynagrodzeń dla pracowników. Patrząc jedynie na sytuację tego banku można odnieść wrażenie, że wszystko wróciło do normy. Skala działania znacznie się zwiększyła, a pracownicy zarabiają znów krocie. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że firma sunie do przodu tylko na jednym silniku, a dodatkowo wyciska z niego ile się da, korzystając na kłopotach konkurencji. Wydaje się, że na podstawie Goldman Sachs trudno sobie wyrabiać opinię na temat kondycji całej branży finansowej.
Nie ma przy tym wątpliwości, że to, co dzieje się w amerykańskim sektorze finansowym silnie oddziałuje na kondycję naszych banków. Wczoraj uzyskały one silny pozytywny impuls i przodowały zwyżkom. Dodając dzisiejszy wzrost odrobiły w całości straty z ostatnich tygodni. Zresztą cały nasz rynek wciąż zachowuje się prawie dokładnie tak, jak inne parkiety na świecie. Jest wypadkową notowań na dojrzałych rynkach europejskich i na emerging markets.
W cieniu wyników Goldman Sachs wczoraj serię danych gospodarczych,
które znów w wielu wypadkach nie zachwycały. Sprzedaż detaliczna w USA, po
pominięciu aut, spadła w rekordowym stopniu w skali rocznej. Spadł indeks ZEW w
Niemczech, przyspieszył spadek sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii. To
kolejny sygnał trudności gospodarek z wychodzeniem z
kłopotów.
Roczna dynamika sprzedaży detalicznej w Ameryce wciąż
pozostaje pod dużą presją. W przypadku całościowych danych ustabilizowała się w
ostatnich miesiącach na poziomie ok. minus 10%, a dane nie uwzględniające
sprzedaży samochodów odnotowały w czerwcu rekordowy spadek. Widać więc, jak
mocno odciska piętno na wydatkach Amerykanów pogarszająca się sytuacja na rynku
pracy. Wszystko wskazuje, że pod tym względem kolejne miesiące nie przyniosą
radykalnej poprawy, co zaś będzie ciążyć na obrazie ożywienia
gospodarczego.
Mocny wzrost banków na wczorajszej sesji miał swoje
podłoże w poprawie klimatu wokół tego sektora na świecie. Z technicznego punktu
widzenia zbiegł się z osiągnięciem przez WIG-Banki silnego wsparcia, jakim jest
dołek przy 3,5 tys. pkt. Stanowi dolną granicę 2,5-miesięcznego trendu bocznego.
Dziś indeks staje przed szansą pokonania górnej granicy konsolidacji, położonej
w rejonie 4 tys. pkt. Gdyby tak się stało otrzymalibyśmy silny sygnał
przemawiający przeciwko tezie o zbliżającym się trwalszym pogorszeniu
koniunktury na naszym parkiecie.
Nie ma wątpliwości, że kierunek dalszych
notowań będzie zależał od wydarzeń na świecie. Widać bardzo dużą zbieżność
notowań naszych banków z zagranicznymi odpowiednikami.
Tegoroczny bilans dla
banków, mimo znakomitej postawy w ostatnich miesiącach, wciąż jest ujemny.
DZIŚ NA RYNKACH 15 VII 2009 R.
• Stopa procentowa w Japonii pozostała na poziomie 0,1%
• Czerwcowe liczba
nowych bezrobotnych w Wielkiej Brytanii
• Czerwcowa inflacja CPI w strefie
euro
• Lipcowy indeks zaufania inwestorów Bloomberga
• Cotygodniowe dane o
liczbie kredytów hipotecznych w USA
• Czerwcowa inflacja CPI w USA
•
Czerwcowa produkcja przemysłowa w USA
• Minutes w USA
Krzysztof Stępień
Autor jest głównym ekonomistą Expander
Advisors