Facebook podpisze aplikacje

Największy portal społecznościowy na świecie nie chce, żebyśmy mieli wątpliwości, do kogo należą popularne aplikacje

Facebook planuje dołączyć swoją nazwę do aplikacji WhatsApp i Instagram, co jest kolejnym etapem strategii mającej na celu ich integrację ze społecznościowym gigantem. Niedługo użytkownicy będą więc korzystali z „Instagram from Facebook” i „WhatsApp from Facebook”. Facebooka będzie więcej niż kiedykolwiek.

Niedawno amerykańska Federalna Komisja Handlu nałożyła na Facebooka karę
około 5 mld USD za niezgodne z prawem umożliwienie dostępu do danych
użytkowników, co jest pokłosiem afery Cambridge Analytica. Media donoszą, że
FTC sprawdza portal także pod kątem zachowań antykonkurencyjnych. Mark
Zuckerberg musi być więc ostrożny.
Zobacz więcej

POD LUPĄ:

Niedawno amerykańska Federalna Komisja Handlu nałożyła na Facebooka karę około 5 mld USD za niezgodne z prawem umożliwienie dostępu do danych użytkowników, co jest pokłosiem afery Cambridge Analytica. Media donoszą, że FTC sprawdza portal także pod kątem zachowań antykonkurencyjnych. Mark Zuckerberg musi być więc ostrożny. Fot. Bloomberg

„Taki ruch budzi kontrowersje, ponieważ obie aplikacje narodziły się poza Facebookiem, mają bardzo odmienne kultury korporacyjne i dobrze prosperują po części dzięki własnej identyfikacji z konsumentami” — twierdzi agencja Bloomberg.

Rzeczniczka Facebooka tłumaczy, że koncern chce bardziej przejrzyście informować o tym, które produkty i usługi są jego częścią. Zmiana pojawi się w oknach logowania do aplikacji i w sklepach Google Play i App Store, z których korzystają użytkownicy smartfonów z systemem Android i iOS od Apple, a więc praktycznie wszyscy użytkownicy smartfonów. Na początku 2019 r. telewizja BBC poinformowała, że Facebook szykuje się do poważnych zmian i zamierza zintegrować swoje główne usługi, czyli aplikacje Instagram, WhatsApp i Messengera, wydzielonego wcześniej z samego Facebooka. Wszystkie miałyby pozostać samodzielnymi produktami, ale na znacznie głębszym poziomie byłyby połączone, dzięki czemu wiadomości mogłyby „podróżować” między różnymi usługami. Ponoć za tym pomysłem stoi sam Mark Zuckerberg, założyciel i prezes Facebooka, który w firmie jest alfą i omegą. To byłaby duża zmiana, bo dotychczas każda z aplikacji wchodzących w skład grupy działała i rozwijała się samodzielnie i w pewien sposób wyróżniała się od swojego właściciela.

Portal przejął Instagram w 2012 r. za około 1 mld USD, a dwa lata później zapłacił niespełna 20 mld USD za komunikator WhatsApp. Niektórzy mówili wtedy, że to przepłacone biznesy, lecz oba produkty okazały się sukcesem i mają już ponad miliardowe bazy użytkowników, stanowiąc kolejne nogi, na których może stać Facebook i nowe zachęty dla reklamodawców. Kolejne doniesienia o integracji pojawiały się po kadrowej karuzeli, która rozpędziła się w zeszłym roku.

Facebook chciał wcześniej, by aplikacje były zarządzane przez zespoły założycielskie w myśl zasady, że sami twórcy najlepiej wiedzą, czego potrzebują ich dzieła i w którym kierunku mają się dalej rozwijać. W ostatnim czasie zmienił jednak strategię i postanowił mieć ścisłą kontrolę nad produktami. Skutkowało to decyzją o odejściu twórców WhatsAppa i Instagrama. Szczególnie sporo szumu narobiła wrześniowa decyzja Kevina Systroma i Mike’a Kriegera, założycieli Instagrama. Zmieniając nazwy, Facebook bierze większą odpowiedzialność, a przede wszystkim minimalizuje fakt, że ktoś mógł nie wiedzieć, że to społecznościowy potentat zarządza popularnymi usługami. Nie brakuje na rynku głosów przeświadczonych, że Facebook i inne wielkie koncerny technologiczne mogą prowadzić do zagrożenia monopolistycznego. Współzałożyciel Facebooka, Chris Hughes, w artykule opublikowanym w „The New York Times” w maju wezwał amerykańskie organy regulacyjne do podzielenia firmy na trzy części.

„Niektórzy ustawodawcy z USA, w tym senator Elizabeth Warren, demokratyczna kandydatka na prezydenta, nalegali na działanie w celu rozbicia Facebooka, Amazon.com i należącego do Alphabet Google’a” — przypomina agencja Reuters.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu