Facebook zarabia i szykuje wojnę

Najpopularniejszy portal społecznościowy na świecie zarabia krocie na reklamach, ale ma przed sobą coraz więcej wyzwań

Na papierze wszystko wygląda świetnie. Facebook pochwalił się, że w trzecim kwartale, zakończonym pod koniec września, zarobił na reklamach ponad 10 mld USD. Oszałamiająca kwota? Tak, to także twoja zasługa, drogi użytkowniku Facebooka. Ponad dwa miliardy osób korzystających z portalu generuje ruch, w którym kąpią się reklamodawcy. Średnia cena reklamy zwiększyła się o 35 proc. Przekłada się to na zysk netto sięgający 4,71 mld USD, co jest sporym skokiem w porównaniu z 2,63 mld USD kwartał wcześniej. Akcje koncernu kosztują już ponad 180 USD, natomiast kapitalizacja rynkowa przekracza 530 mld USD, co czyni z Facebooka jedną z najcenniejszych spółek na świecie.

Zobacz więcej

GIGANT NA KILKU NOGACH: Facebook powstał zaledwie 13 lat temu, ale systematycznie dobudowuje kolejne nogi podtrzymujące społecznościowy biznes. Z należącej do portalu aplikacji WhatsApp korzysta każdego miesiąca 1,3 mld osób, a z Instagrama 800 mln. Nad wszystkim od początku czuwa Mark Zuckerberg, którego majątek szacowany jest na prawie 75 mld USD. Fot. Bloomberg

W siedzibie portalu w Menlo Park powinny więc wystrzelić korki od szampana, ale zamiast tego raczej trwa tam burza mózgów. Facebook, ale także takie firmy, jak Google i Twitter, znalazły się ostatnio w ogniu krytyki i musiały zeznawać przed Kongresem USA w przesłuchaniach na temat możliwości wykorzystania ich produktów przez rosyjską propagandę w czasie wyborów prezydenckich w 2016 r. Facebook przyznał, że użytkownicy z Rosji w ciągu ostatnich dwóch lat wykupili co najmniej 3 tys. amerykańskich reklam politycznych i opublikowali 80 tys. postów na portalu, które były widoczne dla co najmniej 126 mln Amerykanów, czyli znacznej grupy potencjalnych wyborców.

Mark Zuckerberg, współtwórca i prezes Facebooka, poinformował inwestorów, że nakłady firmy na bezpieczeństwo wpłyną w najbliższym czasie na rentowność. Mowa o potężnych kwotach, bo Facebook zapowiedział, że zaangażuje dodatkowo 10 tys. osób, które zajmą się filtrowaniem treści umieszczanych na portalu. W przyszłym roku wydatki operacyjne spółki mogą wzrosnąć nawet o 45-60 proc.

Wszystko wskazuje na to, że Facebook szykuje się na potężną wojnę o wiarygodność — walkę z propagandą, mową nienawiści, niewłaściwymi treściami i fałszywymi newsami.

„Podchodzimy poważnie do zapobiegania nadużyciom na naszych platformach. Ochrona naszej społeczności jest ważniejsza niż maksymalizacja zysków” — napisał Mark Zuckerberg przy okazji publikacji kwartalnych wyników.

Wykorzystanie portalu przez Rosjan w czasie amerykańskiej kampanii nie jest jednak jedynym problemem Facebooka. Koncern stał się potężnym narzędziem komunikacyjnym i krytycy biją na alarm, że razem ze wzrostem mocy i możliwości powinna iść także coraz większa odpowiedzialność społeczna.

Tygodnik „The Economist” umieścił na okładce najnowszego numeru wymowną grafikę przedstawiającą znaną z logo portalu literkę „f” jako odpalony pistolet. Tytuł artykułu: „Czy media społecznościowe zagrażają demokracji?”. Dziennik „The New York Times” natomiast przygotował tekst o tym, jak naprawić Facebooka, i zapytał o rady dziewięciu ekspertów.

Krytyka jest oczywiście łatwa, ale znalezienie odpowiedzi, które pomogą zabezpieczyć rynek mediów społecznościowych, nie należy do prostych.

Mowa przecież nie tylko o samym Facebooku, ale także całych czeluściach internetu. Kevin Kelly, współzałożyciel magazynu „Wired”, twierdzi, że Facebook musi maksymalnie zredukować anonimowość i wprowadzić dodatkowe modele weryfikacji. Ro Khanna, członek Izby Reprezentantów z Kalifornii, podkreśla wagę transparentności, a Eli Pariser, założyciel portalu Upworthy, uważa, że Facebook powinien otworzyć się na niezależnie badania, które wezmą pod lupę zachowania użytkowników portalu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Facebook zarabia i szykuje wojnę