Faktoria wypełni rynkową niszę

opublikowano: 09-09-2018, 22:00

Nowy gracz chce przyciągnąć firmy zbyt małe, aby interesowały się nimi duże instytucje, i zbyt rozwinięte, aby trafić do fintechów

Faktoria — to nowy podmiot, który chce namieszać na rynku finansowania faktur dla małych firm. Startująca dziś spółka, będąca częścią Nest Banku, znalazła sobie niszę w segmencie faktoringowych fintechów.

Chcieliśmy stworzyć finansowy startup technologiczny, z szybkim procesem obsługi, ale skupiający się na długofalowych relacjach z klientami — mówią właściciele Faktorii. Na zdjęciu od lewej: Michał Należyty, członek zarządu i dyrektor ds. sprzedaży, Paweł Tomala, prezes, Joanna Tomala, członek zarządu i dyrektor ds. produktów i procesów oraz Michał Kazimierczak, członek zarządu i dyrektor ds. ryzyk.
Zobacz więcej

ONLINE, ALE NA DŁUŻEJ:

Chcieliśmy stworzyć finansowy startup technologiczny, z szybkim procesem obsługi, ale skupiający się na długofalowych relacjach z klientami — mówią właściciele Faktorii. Na zdjęciu od lewej: Michał Należyty, członek zarządu i dyrektor ds. sprzedaży, Paweł Tomala, prezes, Joanna Tomala, członek zarządu i dyrektor ds. produktów i procesów oraz Michał Kazimierczak, członek zarządu i dyrektor ds. ryzyk. Fot. ARC

— Chcemy wypełnić lukę między fintechami a firmami faktoringowymi. Interesują nas spółki, które liczą na długoterminową współpracę, a nie finansowanie pojedynczych faktur. Są zbyt małe, żeby stać się obiektem zainteresowania tradycyjnych firm faktoringowych i za duże, żeby trafić do fintechu. A jednocześnie chętnie skorzystałyby z szybkiej, zdalnej obsługi — mówi Paweł Tomala, prezes Faktorii.

Co cztery głowy...

Pomysł na stworzenie spółki zaświtał mu w głowie rok temu, kiedy siedział w fotelu członka zarządu spółki faktoringowej banku BGŻ BNP Paribas. Faktoring ma w małym palcu, bo od lat w różnych instytucjach finansowych zajmował się właśnie tą dziedziną. Ideę podchwycili: jego żona,Joanna Tomala, która w Raiffeisen Polbanku odpowiadała za budowanie produktów faktorignowych oraz procesów związanych z ich obsługą, Michał Kazimierczak, szef ryzyka w spółce faktoringowej BGŻ BNP Paribas oraz Michał Należyty, były szef zespołów sprzedażowych dla MŚP różnych instytucji finansowych. Model biznesu stworzyli sami, a w październiku 2017 r. Nest Bank zaproponował im współpracę.

— Myślał o uruchomieniu spółki faktoringowej, my szukaliśmy inwestora. Po rozmowie okazało się, że dobrze wpisujemy się w ideę banku, który skupia się na obsłudze małych firm i klientów detalicznych. Staliśmy się więc jego częścią — mówi Paweł Tomala.

Zanim stworzyli firmę, spotykali się z przedsiębiorcami, próbującwybadać, z jakich usług ci ostatni chcieliby korzystać.

— Finalny kształt oferty wyznaczyli sami potencjalni klienci na warsztatach współtworzenia, podczas których testowali i opiniowali prototypy produktów — mówi Paweł Tomala.

Faktura nie na raz

Start-up powstał w ciągu 10 miesięcy. Faktoria oferuje faktoringowe limity nawet do 1,2 mln zł. To znacznie więcej niż faktoringowe fintechy, w których można dostać średnio do 50 tys. zł, a maksymalnie 250 tys. zł.

— Mamy w ofercie również usługę w 100 proc. fintechową, w której finansujemy niskie kwoty. Traktujemy jednak ten produkt bardziej jako wstęp do współpracy niż core biznesu. Dzięki niemu przedsiębiorcy będą mieli okazję spróbować naszych usług, zobaczyć jak działamy, a potem — na co liczymy — przejdą na długofalową współpracę — mówi Paweł Tomala.

W ramach „Faktury na raz” przedsiębiorcy mogą finansowaćdo 30 tys. zł. Cały proces przebiega zdalnie. Trzeba tylko zostawić wyciąg z rachunku bankowego za pół roku. System automatycznie analizuje klienta i jego kontrahentów, a potem „wypluwa” decyzję. Pieniądze trafią na konto klienta w ciągu pół godziny. Podobnie będzie to wyglądało w przypadku pozostałych produktów Faktorii. Chyba, że klient lub kontrahenci wydadzą się systemowi podejrzani. Wtedy sprawa trafi do analityka, a czas oczekiwania na finansowanie wydłuży się do jednego dnia. Flagowy produkt firmy to „Finansowanie sprzedaży”, czyli klasyczny faktoring niepełny. Tu można liczyć na limity od 30 tys. zł do 1,2 mln zł. Faktoria oferuje również finansowanie zakupów, czyli faktoring odwrotny. Jednak nie tylko limity faktoringowe odróżniają firmę od innych fintechów. Faktoria postawiła na inny model sprzedaży.

— Stawiamy głównie na zdobywanie klientów tradycyjnymi kanałami. Ale chcemy wspierać przedsiębiorców także w innych obszarach. Pierwsza usługa, którą w związku z tym proponujemy, to opiekun czasu. W jej ramach pracownik Faktorii raz w miesiącu prześle klientowi ofertę z propozycją organizacji czasu dostosowaną do jego zainteresowań. Pomoże np. zorganizować wakacje lub wyjazd na targi. To taki concierge, czyli usługa, która jest dostępna w różnych instytucjach, zwykle dla większych firm — mówi Paweł Tomala.

Właściciele firmy mają już kilka pomysłów na kolejne produkty niezwiązane z finansami. Co trzy miesiące w ofercie ma się pojawić nowa usługa wypracowana wspólnie z klientami. Będą też nowe produkty finansowe. Firma myśli chociażby o usługach zabezpieczających ryzyko kursowe. Lada chwila klienci będą mogli finansować też sprzedaż z przejęciem ryzyka (faktoring pełny).

— W przyszłości chcemy pracować także nad ofertami pakietowymi, wypracowanymi razem z Nest Bankiem — mówi Paweł Tomala.

 

OKIEM EKSPERTA

Specjalizacja to podstawa

PAWEŁ KACPRZAK, dyrektor ds. faktoringu w Raiffeisen Bank Polska

Biorąc pod uwagę liczbę mikrofirm na rynku, na pewno jest miejsce dla faktora specjalizującego się w ofercie dla tego segmentu. Specjalizacja powoduje, że temu podmiotowi potencjalnie łatwiej będzie idealnie trafić w oczekiwania najmniejszych spółek niż faktorom uniwersalnym. Im prostszy proces przyznawania limitu, tym lepiej dla mikrofirm. Wyzwaniem dla Faktorii będzie utrzymanie klienta na dłużej. To jest silnie uzależnione od polityki cenowej. Mała firma w potrzebie jest co prawda gotowa zapłacić więcej. Ale ile może zapłacić za faktoring firma, która nie jest „przyciśnięta do muru”?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / Faktoria wypełni rynkową niszę