Umożliwia on przerzucenie ryzyka braku zapłaty na faktora.
— Przedsiębiorcy, którzy sprzedają z odroczonym terminem płatności, udzielają kredytu swoim odbiorcom. Zachowują się jak bank. W odróżnieniu od banku nie mają jednak kompetencji do oceny zdolności płatniczej kontrahentów i nie są w stanie przeprowadzić skutecznej windykacji — tłumaczy Michał Należyty, członek zarządu Faktorii.
Faktoria sfinansuje w faktoringu pełnym do 90 proc. wartości faktur, których termin płatności wynosi maksymalnie 120 dni.